-
sztuka wyfrakowanych gejów
To szczyt wszystkiego – lamentują obrońcy moralności. Boston Gay Men’s Chorus zaśpiewa, przepraszam, będzie deprawował dziś wieczorem we Wrocławiu. Już Narodowe Odrodzenie Polski zapowiada pikietę przez filharmonią. Sposobią się też ligowcy; przeoczyć taką okazję do burdy to byłaba niepowetowana strata, wszak jest się nie od parady strażnikiem narodowej (czytaj: heteroseksualnej) tożsamości.Można się zastanawiać, czy wizyta…
-
przy piwie niepodal bożnicy
Plac przed Synagogą pod Białym Bocianem zaczyna rozbrzmiewać międzynarodowym gwarem. Od kiedy w dawnej bożnicy odbywają się koncerty, a Mleczarnia wystawiła na podwórze stoliki, zdarza się, że coraz częściej w cieniu drzewa przy piwie z premedytacją przyglądam się turystom. Zajęcie nader pouczające, wzbogacające wiedzą o mnogości ludzkich typówi zachowań. Weźmy choćby niemieckich turystów – schludną…
-
Czuję się niepewnie – jak syn marnotrawny i żółtodziób zarazem, bo pozostając spory szmat czasu poza sferą wzmożonej i życzliwej cyrkulacji myśli, refleksji i newsów, innymi słowy, poza blogosferą, skazałem się niejako na banicję. Wracam więc z owego zesłania ochoczo, mając skromną nadzieję, ze nadrobię internetowe zaległości. Nasze podwórko powoli zamienia się w plac potyczek…
-
break
Mój komputer poważnie szwankuje i z bólem oznajmiam, że na pewien czas (tydzień lub dwa) nie będą aktualizował bloga. Niestety, nie mam na tyle samozaparcia, a jeszcze mniej sposobności, by regularnie odwiedzać kawiarenki; zresztą komfort nie ten i przyjemność mniejsza niż pisanie w domowych pieleszach… Pech 🙁
-
hipermarketowe złe moce
Arcybiskup Józef Życiński grozi, że wezwie do bojkotowania hipermarketów, jeśli te nie ukrócą niecnej praktyki wyzyskiwania pracowników. Szef organizacji zrzeszającej sieci handlowe, broniąc się przed oskarżeniami, odwołuje się do biblijnej retoryki: byłbym ostrożny w rzucaniu kamieni. Ot, chwytający za serce apel do sumień, tyle że przesadzony. Nikt nie ma zamiaru nikogo kamieniować, puszczać z dymem…
-
prawa konsumenta trefnej kultury
Ciekawe, czy prawo do reklamacji nie powinno obejmować także książek, filmów oraz muzyki. Wszak ujmując kwestię w kategoriach czysto ekonomicznych i w tym przypadku mamy do czynienia z towarem, a ten możemy zwrócić sprzedawcy, nie podając powodów, w ściśle określonym czasie. A zatem, czemu nie czując się oszukanym zwodniczym i z gruntu wydumanych sloganem „najlepsza…
-
uwolniony z pustelni
Pobawiłem się ostatnio w mentalnego pustelnika, który szerokim łukiem omija Internet a za to manifestuje – choćby w autobusie – przywiązanie do poczciwego Gutenberga. Doprawdy nie wiem, na co mi się to zdało, bo z prawdziwym eremitą „doskonalącym się w miłowaniu Absolutu”, nie mam nic wspólnego. Żadnego też rozczarowania doczesnością w sobie nie pielęgnuję ani…