-
#15
W piątek ( poprawka: w sobotę w Europie i Japonii – sorry za pomyłkę,) obchodzony jest Dzień bez Zakupów (Buy Nothing Day). Mając na uwadze powszechną shopomanię, która czasami ociera się o obsesją (kupujesz – żyjesz), to całkiem sensowne przedsięwzięcie.Na szczęście, po części mam czyste sumienie – cały piątek zbijałem bąki zafundowawaszy sobie extra dzień…
-
#14
No i mamy przyśpieszenie, może nie takie, o którym mówiło się przy okazji wyborów, ale PiS biorąc władze pospołu z LPR–em i Samoobroną, właśnie od dramatycznego wyznaczenia granic naszej wolności zaczyna „porządkowania” państwa. Niesławny i ze wszech miar durny zakaz Marszu Równości w Poznaniu zadziałał niczym efekt domina. Oto w ten weekend mamy w kilku…
-
#13
Chris zamawia w przerwie koncertu dla siebie i Matta Elliota whiskey, będą sączyć ją na scenie. „Drinking songs” jeden po drugim, nieśpiesznie, niby od niechcenia ocierającego się o rezygnację, bez umizgów w stronę słuchaczy. Tak było w sobotę w klubie Firlej. Chyba najlepszy koncert, jaki mogłem sobie wymarzyć na koniec roku. Teraz czekam wiosny i…
-
#12
Może palenie samochodów sprawia im – po prostu – frajdę? Może zasmakowali w chuligańskiej brawurze rozsławionej w hip hopowych songach? Może wreszcie mogą się odegrać na znienawidzonej policji, która prewencyjnie zwykła ich wyłapywać na stacjach metra, gdy wybierali się z betonowych blokowisk do centrum, powłóczyć po eleganckich pasażach?Paryskie zamieszki trwają kolejny dzień i mają w…
-
#11
“Factotum” ogląda się jak slideshow ułożony z efektownych zdjęć we Flickr-u i pod tym względem dzieło Bena Hamera sięga estetycznych szczytów. Kadry i barwy są tak wysmakowane, że aż zapomina się o czym w ogóle jest filmowa historia. Zagubionym w wizualnej arkadii przypomnę, że rzecz dotyczy Chinaskiego, obiboka, pijanicy, literackiego alter ego pisarza Ch. Bukowskiego,…
-
#10
„Żonglowanie” genami jest domeną nauki i szarlatanów od transhumanistycznych mrzonek. Ale za przyczyną nieograniczonej ludzkiej wyobraźni nabiera ono całkiem artystycznych walorów.Wired donosi o grupie angielskich artystów, którzy w Japonii opracowali metodę wprowadzania do drzewa DNA pobieranego z ciała zmarłej osoby. Po tej ingerencji drzewo przeistacza się rozrastający żywy nagrobek… Oto mamy dowód na bliskie powinowactwo…
-
#8
Wyprzedane na pniu bilety, festiwalowe statuetki – ale nie tylko uznanie krytyki staje się udziałem filmowych dokumentalistów. Także irytacja, zwłaszcza tych, których wścibska kamera bez skrupułów obnaża, wydobywając na jaw manipulacje, pozory, tudzież dowody winy.Przykład pierwszy z brzegu? Michael Moore – są tacy, którzy zżymają się na jego prowokacyjne pamflety, dostrzegając w nich tylko antykonserwatywną…