-
dziennikarstwo internetowe
Zasłużenie temat no.1, a może tylko burza w szklance wody, potrząsanej przez garstkę zapaleńców? Wszak dziennikarstwo zawsze było obywatelskie – przypomina w jednym z komentarzy VaGla. Oczywistość tej prawdy winna obalić wszelkie kontrargumenty. A jednak dyskusja na temat dziennikarstwa internetowego zatacza coraz szersze kręgi. Mnożą się posty i komentarze. Czy według Was dziennikarze powinni pisać…
-
vitamina b16
B16, JP2, J23 (bynajmniej nie słynny Hans Kloss lecz Jan XXIII). Czy w tym upodobaniu do skrótowość nie ma przesady, nie ma śmieszności? Skrótowość idzie w parze z uproszczeniem i pośpiechem. A tu proszę, nawet na nabożnie traktujących wizytę papieża stronach widnieje czarno na białym: b16. Znak naszych czasów, zdminowanych przez sms-y, komunikaty, reklamowe hasła…
-
młodzież na wakacje, Giertych zrobi swoje
Czyżby schyłek antygiertychowskiej rebelii? Wczoraj we Wrocławiu demonstrowała ledwie garstka lewicowców. Bez pomysłu, niemrawo, z mniejszą energią niż akwizytorzy ulotek reklamowych. Na nic zdał się obowiązkowy przemarsz dookoła ratusza. Demonstranci zaczęli akcje w kilkanaście osób i w tym gronie skończyli. Nie sądzę, by ze zdwojonym zapałem szykowali się do kolejnej manifestacji. A przecież dni parę…
-
idealny blogger – flaneur
Niemal każdy blogger to flaneur. Słowo zawsze uwodziło wieloznacznością, zachowując magnetyzm konkretu. Teraz ponownie zyskuje na aktualności: Krąg skojarzeń wokół figury flâneura wyznaczają takie postaci jak: detektyw (odsłania mroczne strony miasta), spiskowiec czy agent służb specjalnych (w tym sensie, że obserwuje tłumy na ulicy), fotograf (jest zainteresowany wizualną stroną życia miejskiego), prostytutka (będąc towarem i…
-
Chocholi taniec Platformy?
Platforma wykopała w niedzielę topór wojenny – rządy Samopisu grożą nawrotem gomułkowszczyzny – diagnoza z pewnością trafna, czy jednak można wierzyć, że PO ma wystarczający zapał i siły, by z chorobą walczyć? Partii Tuska zawsze brakowało determinacji, wielce stanowcze deklaracje często okazywały się słowami rzuconymi na wiatr. Donald Tusk sam zresztą niedomaga, brak mu wyrazistości,…
-
jak trawestować pecha i siebie?
Ta pechowa sobota to plagiat poprzedniej, znów parę rzeczy sknociłem. Klasyka. Wołałbym poprzestać na cytacie, najlepiej na jego łagodnej trawestacji. Inspiracji jest co niemiara. Choćby taki Ron English – mocno pogrywa klasyką. Banksy – ulubieniec street artowców wszelkiej maści – też nieźle żongluje pomysłami. Topowy w drobnomieszczańskich kręgach Vettriano przed i po obróbce. Prawda, że…
-
do trzech razy sztuka, czyli znowu skandal
To był niezły pomysł – wprosić się ze sztuką w obskurne, w skandaliczne przestrzenie Dworca Głównego PKP. Zresztą brawura zawarta jest w samej nazwie: Survival. Sztuka w ekstremalnych warunkach.Huśtające się pod dworcowym świetlikiem bose dziewczyny w białych sukienkach, wielobarwna mandala ułożona na popękanej i brudnej posadzce ( gapiowaty przechodzień w nią wdepnął), już tylko to…
-
nasi poza setką
Sto osób – według Time’a – „kręcących” światem, a dokładniej mówiąc, światem z perspektywy przeciętnego Amerykanina. Na liście nie wypatrzyłem swojsko brzmiących nazwisk. To wcale nie dowód, że dzieje nam się jawna niesprawiedliwość. Statystyczny Polak ma świat w głębokim poważaniu, zatem brak zainteresowania Polakiem ze strony reszty świata, jest konsekwencją tego stanu rzeczy.Wyobraźmy sobie, że…
-
Prezesowi Kaczyńskiemu pod rozwagę
Jeśli nie obce moce, to przynajmniej kolesiostwo i nepotyzm. One rządzą – przytaknie sąsiad zza ściany utyskujący na zmowę osiedlowej administracji, koleżeństwo w pracy pomstujące na szefa, naczelny rzecznik moralnej sanacji Jarosław Kaczyński.Każdy ma swoje porachunki z tzw. UKŁADEM, a że potęga jego jest mityczna, on sam nieuchwytny, myślę, że ma w sobie walory batmana:…
-
miastomania
Pochlebne opinie liczone na kilogramy i w kilometrach, bywają funta kłaków warte. Wolę szczyptę podejrzliwości niż popadanie w masowy zachwyt. To, co genialne, odkrywcze, powalające, często tylko takim się zdaje.Miastomania– jest inna, to chlubny wyjątek. Mówię szczerze, bez obaw, że sam sobie zaprzeczę. Miastomania zmaterializowała się w sobotę wieczorem w Mleczarni w świeżo otwartej (jeszcze…
-
bałtycki rurociąg dzieli
Polska jest szczególnie wrażliwa na punkcie korytarzy i porozumień ponad naszymi głowami. To była tradycja Locarno, to jest tradycja paktu Ribbentrop – Mołotow. Nie chcemy powtórki – riposta na takie dictum Radka Sikorskiego dotyczące pomysłu poprowadzenia rosyjsko-niemieckiego gazociągu dnem Bałtyku była szybka i równie ostra. Berliner Zeitung: polski minister porównał Schroedera i Merkel do Adolfa…
-
viva nie viva, po prostu Meksyk
1 majowa manifestacja i karnawał w jednym, wiadomo, Meksyk. Zdjęcia zrobił kolega Tomek (pozwolił zamieścić w perturbacjach, z czego jestem wielce rad). Ciekawe, czy Tomek poznał osobiście panów w maskach; tego z fajką od indiańskiej rewolucji w Chiapas też… Tak na marginesie, dlaczego święto Konstytucji 3 Maja musi być takie smutne, pompatyczne zdominowane przez polityków…
-
czy robot pozwoli Ci się upić?
Robot-barman serfujący po naszych falach mózgowych w celu sporządzenia najodpowiedniejszego dla naszego nastroju drinka. Żadne fanaberie techno-fantastów, tylko całkiem serio projekt. Mnie wizja pomrukującej maszynerii z drugiej strony baru serwującej trunki i inne napoje ścina trwogą. Jak w takim lokalu gawędzić o pierdołach i życiowych mitręgach, gdy zabraknie prawdziwego barmana, barmana z krwi, kości i…
-
Mentalne trojaczki: Kaczyński, Rydzyk, Lepper
Atak na Radio Maryja atakiem przeciwko naprawie Rzeczpospolitej – to słowa Jarosława Kaczyńskiego. Niby nie dziwią, wszak mieszczą się w konfrontacyjnym obrazie świata, do którego przyzwyczaił nas nastawiony bojowo polityk. Ale tym razem prezesa PiS poniosło – zakpił w żywe oczy ze zdrowego rozsądku. Ani Polska nie wydaje się być naprawiana (darujmy sobie „szlachetne” zamiary…