-
urra! 9 kompania
Obejrzałem „9 kompanię”. Chwilami niespokojnie wierciłem się w kinowym fotelu mając nieodparte wrażenie, że film co rusz nabiera walorów propagandowego produkcyjniaka upadłego na szczęście imperium. Ale pal licho ów detal. „9 kompanię” zrobiono bardziej niż przyzwoicie, niemal na przekór naszym potocznym wyobrażeniom o rosyjskim kinie i jeśli jakąś tęsknotę może on wzbudzić to tylko niewinną,…
-
mamut w składzie porcelany i coś jeszcze
Mamut zamrożony w lodzie komunistycznej epoki – tak widzi Polskę pod rządami PiS komentator „TAZ”.W tym stwierdzeniu jest coś na rzeczy, choćby z racji chronicznego przewrażliwienia na punkcie historycznych zaszłości i w ogóle endeckiego odchyłu koalicji fobicznie nastawionej do zachodniego sąsiada. Ale samo porównanie z mamutem wydaje się chybione. Jaki mamut? Gruboskórne, futrem pokryte monstrum?…
-
Subotić był agentem, Houdini też
Najpierw Subotić, tuż za nim Mroziewicz. W tym kraju szaf jest bez liku, nie tylko Lesiaka, więc będą kolejne szkielety…Ciekawe czy powolny wysyp domniemanych lub prawdziwych agentów i szpiegomania polityków napędzą czytelnicy boom; w księgarskich rankingach zaroi się od szpiegów, spisków, konspiracji, upadłych i kajających się agentów. Wszak lubimy – po równo – oburzać się…
-
Nie rodzisz, płać podatki
Rodziny, które nie wychowują dzieci powinny być obciążone podatkami, bo nie uczestniczą w budowaniu społeczeństwa – to nie cytat z publikacji o inżynierii społecznej z początków XX w. To aktualne w formie, acz archaiczne w treści słowa posłanki Anny Sobeckiej, promującej Narodowy Program Wspierania Rodziny.Nad tym podatkowym kuriozum będą głowić się posłowie. Czas ku temu…
-
9 kompania w kinach, a Polacy do Afganistanu
Misja będzie kosztowna i ryzykowna – to powtarzają niemal wszyscy. Oby nie była też krwawa, co przewidują nie tylko pesymiści. Minister Sikorski chce, by pobyt polskich żołnierzy w Afganistanie trwał rok. Rok w kraju wojowniczych Pasztunów, z którymi nie uporali się ongiś Brytyjczycy, sowieci, a teraz ledwie radzi sobie NATO. Pojawiły się już niepokojące sygnały,…
-
I’m not afraid of Yo La Tengo
Soniczy energizer. Chwilami pocieszyciel z oceanicznych głębin. Bywa, że ironiczny i przekorny niczym uliczny muzyk na rauszu. Zgoła niezbornie i niepozorne trio: Yo La Tengo. Jego płyty stoją na półce obok tuzów alternatywnego grania z różnych zakątków świat, bo i Yo La Tengo czerpie z rozmaitych źródeł. W muzyce jest i melancholia, i balladowa nostalgia,…
-
przyśpieszenie i slow wikipedia
Taśmy, teczki i przecieki – za ich przyczyną mamy przyśpieszenie. Przyśpieszenie ze wszech miar jałowe, bo prowadzące donikąd. Jaki zysk daje bowiem pranie brudów, jeśli odbywa się ono w tempie, co pół godziny aktualizowanych newsów? Kto jest w stanie to ogarnąć i zweryfikować?Zwłaszcza, że gdzieś w tle pojawia się pytania, co do intencji orędowników idei…
-
Noblista kontra ulubiony rzeźbiarz Hitlera. Trochę o niezależności
Orhan Pamuk doceniony przez literacki świat otrzymał Nobla. W ojczystym kraju nacjonaliści i islamiści wieszają na nim psy. Sytuacja co do joty przypominająca casus Salmana Rushdiego, któremu wprost grożono śmiercią.Pamuk przekonuje, że ma dość wielkich idei: męczą go i nie ma powodów, aby mu nie wierzyć. Znalazł się w sytuacji, która unoacznia innym, jak wywrotowy…
-
Walek Dzedzej RIP
Tylko o nim słyszałem. Legenda. Dziś przeczytałem u Makowskiego. Przykre. Więcej o Walku
-
MySpace or MyPoliticalSpace
W poszukiwaniu poparcia i kasy politycy biorą się za MySpace oraz inne społeczności sieciowe. I jak donosi WSJ są w tym „kolonizowaniu” całkiem ekspansywni. My Space’owy profil kongresmana mało dziwi; ba, w dobie klikania, surfowania wydaje się oczywisty.Sieć sprowadza się do kontaktów i do manifestowanie swojej obecności. Koniec i kropka. Zatem jeśli z tego nader…
-
Atom, Korea i my
To było do przewidzenia. Tkwiąca w totalitarnym kokonie i nasrożona na świat Korea Północna w końcu sięgnęła po atomowy straszak. Mniejsza o to, czy jądrowy test zakończył się fiaskiem. Zaklęcie padło i dżin wydostał się z butelki. W prasowych komentarzach dominuje ton alarmistyczny, przechodzący w wieszczenie rychłej konfrontacji. Dozbrajając się w broń jądrową Koreańczycy rzeczywiście…
-
CBGB gone for good
Knajpa jakich pełno. Nie przekonuje ani wielgachna markiza nad wejściem, ani ponure duszne wnętrze, zapewne wściekle gęste od papierosowego dymu. Scena też zapewne licha i barmani aroganccy. Innymi słowy, klub do pomyślenia w każdej innej dziurze. Niekoniecznie w Nowym Jorku. A jednak w swoim amokanckim koncertowym szaleństwie wyjątkowe miejsce. W muzycznym, uściślijmy, punkowym światku o…
-
Słowo na niedzielę
Zastanawiałem się, jakby wyglądałoby moje miasto opuszczone przez wszelkie życie. Obrazy Stefana Hoenerloha biją na głowę moje imaginacyjne wyobrażenia. Idąc tropem imaginacji… A wszystko to za sprawę popexperiment
-
Nie tatuaż zdobi człowieka…
Bruce Potts jest wykładowcą na Uniwersytecie w Nowym Meksyku. Ciekawe, czy studenci wpatrzeni w tak „wydziaraną” twarz nie mają problemów koncentracją i przyswajaniem wiedzy. Co mówi o sobie prymitywista z tytułem naukowym? I have had very few negative reactions. People have been amazingly supportive. Ciekawe, czy takiego ekscentryka zaakceptowałoby środowiska akademickie w Polsce. Tudzież, hipotetycznie…
-
Od kabaretu po agenturę czyli hrabiowska dola Dzieduszyckiego
Jest naszym jedynym hrabią. I pełnił tę rolę w czasach peerelowskiej urowniłowki i kapitalistycznej swawoli, zdawać się mogło, wzorowo, aż po wieńczący długi żywot tytuł honorowego obywatela Wrocławia, aż tu gruchnęło nagle, że przez 20 lat pisał nie tylko felietony do nobliwej „Odry”, serwował ludowi kabaretową rozrywkę, lecz donosił inkasując za to pieniądze.Media z taką…
-
Witamy nowy portal wyborczej?
Wyborcza zrzuca skórę. Jeszcze w tym miesiącu pojawi się przemodelowana strona internetowa gazety. Ma być iście rewolucyjna – sugerują Wirtualne Media.Skąd GW czerpie inspiracje? Z New York Times’a oraz LA Times’a i The Independent. Czy one są rzeczywiście rewolucyjne? Sami oceńcie.
-
„Terrordrome Breslau” ma bloga
Z teatrem jestem na opak. A krytycy, zdolnością elokwentnego puentowania kilkugodzinnych manewrów i katastrof scenicznych, wprawiają mnie ustawicznie w stan zażenowania. Tym samym każdą próbę rzucenia pomostu pomiędzy mną, teatralnym analfabetą, a wyrafinowanym retorycznie i estetycznie światem Melpomeny, przyjmuje z ulgą. Tak – w kategoriach rzeczowej pomocy – odbieram flashową prezentację „Terrordromu Breslau”, za którym…
-
Dania, gdzie geje mają swoje komórki, a muzułmanie randki.dk
Mój bliski znajomy, Michał, poddając się emigracyjnej fali wybył do Danii. Rzekł, że na lat parę. Gdzie indziej wypatrzył sobie oazę normalności. Zazdroszczę. Teraz najbliższa mi mentalnie dusza pomieszkuje paręnaście kilometrów ode mnie.To, co wypatrzyłem w necie, odnośnie tzw. duńskich klimatów, akurat nader ekscentryczne. Czytnik kodów paskowych, pozwalający ustalić, czy towar wyprodukowała firma z rodzaju…
-
Earth lights. Dobranoc
Dobranoc I żeby nie było zbyt sentymentalnie, lektura o light pollutions oraz sonicznych świecących kolumnach Jin-Yo Moka viawięcej