może i łechce, ale daleka jestem od myślenia, że ktoś pisze pod dyktando KP. większość medialnej sraczki może im raczej zaszkodzić, bo nagle okaże się, że pospolite ruszenie wśród komentatorów każe wybierać między fajnym wydarzeniem w NWŚ a świętym oburzeniem na lewaków. rzecz w tym, że zawsze można olać oprawę i skupić się na tym, że powstało coś potencjalnie fajnego. najwięcej gardłowania widzę w komentarzach pod artykułami o otwarciu, btw. lokal był do przejęcia,mieli pomysł, dostali, amen. nie rozumiem, jakie znaczenie ma miejscówka. knajpy w pawilonach mogą być, bo apolityczne? sklepy z butami za kilka tysięcy też?