Shuzu, milionowe „plemię szczurów” zaludniających podziemia Pekinu

Miasto jak mrowisko, symfonia gigantomanii przytłaczająca urbanistycznym rozmachem. Pekin kojarzy mi się także z dystopią, choć nie tak radykalnie i groteskowo zobrazowaną jak w postapokaliptycznym „Metrze 2033”. W czym rzecz? To miasto ma 23 mln mieszkańców, milion mieszka w piwnicach i dawnych schronach zaadaptowanych na mieszkalne klitki. W latach 80. w Pekinie funkcjonowało 800 podziemnych hosteli. Do tego dochodzą kina, sklepy. Niektóre wydrążono w ziemi przed 40 laty na rozkaz Mao, który uznał że pozwolą przetrwać mieszkańcom naloty radzieckich bombowców (pamiętajmy o wojnie z 1969 roku).  W połowie lat 90. władze uregulowały lokatorski proceder, myśląc o profitach z wynajmu. Obiektami zarządzają menadżerowie w imieniu państwowych agencji.

O tych, którzy zjeżdżają z prowincji do Pekinu w poszukiwaniu pracy i decydują się mieszkać w podziemiach, mówi się szczurze plemię, shuzu.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=cGbaRR3cM4M]

Czytam o tym na stronie Al Jazeera America. Jedna aluzja  zawarta we wstępie artykułu robi wrażenie szczególne:  brak okien nie stanowi w Pekinie uciążliwości, gdyż mieszkający powyżej nie oddychają czystym powietrzem i rzadko widzą słońce z powodu smogu.


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)