U nas nazwa PepsiArena została obśmiana, normalni ludzie nadal mówią Legia. Ostatnie mistrzostwa sponsorowało m. in. piwo i jeden z fastfoodów. Dodatkowo obok strefy kibica zbudowali sobie jadłodajnię, kibice byli zachwyceni. Myślę, że to kwestia smaku, jak mawiał Herbert. Masowa rozrywka, konsumpcjonizm. Wizerunkowo słabizna 🙂