->Krefik A jak ustalić co jest "śmieciowym żarciem"? Banalne: ilość cukru, tłuszczu, soli i konserwantów oraz tzw. pustych kalorii odróżnia śmieciowe żarcie od nieśmieciowego. Slangowy termin wprowadzony do użycia w 1972 przez Michaela Jacobsona, odnoszący się do żywności produkowanej maszynowo, w prosty sposób. Efekt spożywania: wysoki cholesterol, problemy kardiologiczne, spadek energii, problemy z koncentracją, otyłość itp, itd. Pamiętasz może historię z tysiącami ton wyeksportowanego w świat chińskiego mleka w proszku,zawierającego melatoninę? Setki dzieciaków w szpitalach. Kilkadziesiąt osób śmiertelnie zatrutych.Polecam dobrze znany film "Supersize me" albo "food inc.". Ten film rzuca światło na praktyki wielkich koncernów, one nie uznają jedzenia, tak Ty za jeden z kluczowych atrybutu wolności, One tworzą iluzję wyboru, one myślą głównie o zyskach. "Bądź sobą, wybierz pepsi" Wyższe ceny tytoniu? A dlaczego nie? Czy to artykuł pierwszej potrzeby? Może państwo ma tytoniowe produkty dotować? Swoją drogą, nie bagatelizowałbym kwestii wyższych składek. Wszak już dziś firmy ubezpieczeniowe (np. Amplico), jeśli chcesz się u nich indywidualnie ubezpieczyć na dużą sumę, mogą kierować Cię na dodatkowe zdrowotne badania. Nieszczęsny rynek to reguluje. A poza tym, wolność to ryzyko, chcesz się człowieku truć, to na własny koszt, a nie potem bądź obciążeniem służby zdrowia. Bywałem ostatnio na paru szpitalnych oddziałach onkologicznych i wiedz, że smucił mnie wielce widok ludzi po chemioterapii, łysych, albo z dziurą w gardle. palących po kątach fajki. Porażające. Nie unieważniałbym wątku ucieczką w totalne generalizowanie, że rowerzyści, że wypadki chodzą po ludziach i wszyscy więc mogą płacić. Nie tu chodzi o jasną relację: chcesz się truć, ryzykujesz, obnosisz się z nałogiem, uznajesz za wyróżniający Cię styl życia, to nie obciążaj tego kosztami innych. Zważywszy, że służba zdrowia i tak ma problemy z brakiem pieniędzy i ratowanie np. chorych na raka dzieci. Nie chodzi o mnożenie zakazów, chodzi o wyciąganie konsekwencji z własnych wyborów i zdrowy rozsądek. ->Jakuzzobciążenia genetyczne? Tu chodzi o intencje i świadomy wybór. Wiem, że palę i chcę palić. Ale nie mam wpływu na dziedziczoną skłonność np. do cukrzycy. Tym samym, dla swojej wolności gotów jestem więcej poświęcić… pieniędzy, aby inni potem nie płacili za moje kosztowne wybory. Zakaz w knajpach, w sumie bez sensu. Mniejsze czynsze dla knajp, gdzie się nie pali, byłoby lepiej.Niech palący zakładają swoje puby. 🙂