terapia zamiast wyborów

Według Światowej Organizacji Zdrowia aż 15 procent każdego społeczeństwa cierpi na zaburzenia psychiczne, chroniczne lęki i uzależnienia. To w Polsce daje prawie 5 milionów osób, które powinny się poddać psychoterapii. Pytanie, ile z nich to politycy wojujący ze zdrowym rozsądkiem?
Myślę też o zatrważająco niskim – w świetle innych socjologicznych badań – poziomie zaufania społecznego. I tu dołujemy, pozostając daleko w tyle za, chociażby, Duńczykami i Niemcami. A przecież zaufanie społeczne, przekłada się wprost na demokrację. Nie dziwią więc wyniki sondaży ujawniających ponurą
prawdę: silniejsze przyzwolenie dla rządów silnej ręki panuje nad Wisłą niż w innych krajach naszej części Europy.
***
Najpierw podczas batalii o traktat konstytucyjny: „Nicea albo śmierć”. Przed wyborami: „Premier z Krakowa”, a podczas negocjacyjnych przepychanek z PiS- em: „Ja cierpię, bo nic nie rozumię”. Jan Rokita w swej neurotyczno-narcystycznej okazałości. Coż za wspaniały okaz. Że owa skrajność pasuje do centrowej Platformy
(po jakiego czorta flirtuje z Kościołem?) jak pięść do nosa, w obliczu szaleństwa, w którym pogrąża się cała scena polityczna, to naprawdę błahostka.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)