#14

No i mamy przyśpieszenie, może nie takie, o którym mówiło się przy okazji wyborów, ale PiS biorąc władze pospołu z LPR–em i Samoobroną, właśnie od dramatycznego wyznaczenia granic naszej wolności zaczyna „porządkowania” państwa. Niesławny i ze wszech miar durny zakaz Marszu Równości w Poznaniu zadziałał niczym efekt domina. Oto w ten weekend mamy w kilku miastach solidarnościowe demonstracje w obronie demokracji i konstytucji. Już nawet nie chodzi o prawa mniejszości seksualnych, lecz w ogole o uniwersalne idee, pod którymi mogłby się podpisać każdy demokrata, każdy, komu drogie są prawa człowieka.
Z małej chmury wielki deszcz – można sparafrazować oklepane porzekadło. Z punktu widzenia rządu – zabiegającego na arenie miedzynarodowej o pozytywny wizerunek, zresztą mocno kwestionowany przez europejskie liberalne media, stało się jak najgorzej. Wytaczanie niekonstytucyjnych dział przeciwko – w gruncie rzeczy garstce obywateli – obróciło się przeciwko urzędowym zwolennikom zakazu.
Oto obserwujemy jak obyczajowość i prywatność na nowo stają się tematem politycznych sporów. Dzieje się tak za każdym razem, gdy władza posiadająca nawet demokratyczną legitymację (wybory) podpiera się ideologią.
A przecież to dopiero początek. Trudno przewidzieć, co wydarzy się przy takiej dynamice. Wywołany w tych tygodniach spór może być katalizatorem ciekawych zawirowań na scenie politycznej. Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się sklecić w parlamencie narodowo-socjalno-konserwatywno-populistyczny blok, którego spoiwem jest poczucie iście dziejowej szansy jak i… izolacji. Lepper, Giertych i Kaczyńscy jak jeden mąż psioczą na media, węszą wszędzie wraże spiski liberalnych ciemnych mocy oraz kręcą nosem na Unię Europejską. W tym czarnowidztwie są opętańczo zgodni. Łączy ich też nieskrywany głód władzy, który równie dobrze, za chwil parę zamiast być spoiwem bloku stanie zapalnikiem; wówczas wielkie marzenie Jarosława Kaczyńskiego o dekadach pisowskiej hegemonii szlag trafi.
Toczone za pomocą administracyjno–policyjnych zakazów boje o kształt polskiej obyczajowości i tożsamości obrócą się przeciwko nasrożonej do świata prawicy. Fundując obywatelom – coraz lepiej czującym się w Europie – konserwatywną terapię szokową, PiS gra nader niebezpiecznie. Napędzana autentycznym społecznym niepokojem o polską demokrację i miejsce Polski w Europie lewica (oby autentycznie odmieniona i oczyszczona, w co niestety raczej wątpię) wróci do władze w glorii chwały obrońców normalności. I wszystko dlatego, że komuś Bozia poskąpiła zdrowego rozsądku i rozumu.
***
Moralnym odnowicielom z PiSLPRS polecam – bynajmniej nie do poduszki – Williama Burroughs’a
***
Sztuka li to, czy też ofensywa demoralizujących gejowskich treści i to z Kul-u ? O biedna Ligo, co za cios…

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)