#17

Kolędy lecą z głośników, chociaż to post, nie dziwi więc, że i mnie trawi przedświąteczna gorączka. Mam aż dreszcze z konsumenckiego wycieńczenia. Jednak zamiast powabnych śnieżynek i farbowanego Mikołaja z reklamówką pełną promocyjnych gadżetów wyczekuję cudu za sprawą San Precario.

To wykoncypowany przez włoskich „alternatywistów” zbuntowany święty, patron pracowników najemnych, tymczasowych wyrobników z hipermarketów, freelancerów i nieetatowców wszelkiej maści. Mam już obrazek rozmodlonego San Precario nad biurkiem w pracy.
Jest w tym pomyśle i ironia, i wywrotowość, lekka zgrywa i ostry karnawał. Doza religijnego bałwochwalstwa też się znajdzie. Lek na utrapienia ponowoczesnych czasów, które bez oporów – rękami piewców wolnego rynku i postępu – składają nas, Bogu ducha winnych ludzi, na ołtarzu elastyczności, mobilności i cięcia kosztow pracy..
Amen… Idę wziąć apap, bo chyba nie doczekam się cudu.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)