Obama: hope act …change?

Barak Obama porywa tłumy i choć nie do końca wiadomo, jaki stoi za nim program, to jak mało który polityk uosabia nadzieje Amerykanów. Kraj ten – wszem i wobec wiadomo – wpadł w poważne tarapaty: czająca się za rogiem recesja, bezsensowna – w powszechnym odczuciu – wojna w Iraku. Amerykanie mają dość powodów, aby upatrywać szans na pozytywną zmianę w mężu opatrznościowym.
Mam takie odczucia oglądając nader frapujący (od strony formalnej) projekt HOPE.ACT.CHANGE.
O ile nadzieja bywa oczywista, to wielką niewiadomą – w przypadku wygranej Obamy- pozostaje charakter tej zmiany. Wielkie nadzieje rodzą także wielkie rozczarowania.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)