Alec Baldwin przepytujący Thoma Yorka.

Cenię eksperymentatorskie zacięcie Thoma Yorka. Ów outsiderski sznyt, którym naznacza wszelkie muzyczne poczynania. Ten nienachalny leniwy luz wrażliwego na globalne sprawy ekscentryka, pozostającego jednak w cieniu, stojącego poza kręgiem światła, z dala od medialnej wrzawy.

Efekty muzycznych poszukiwań  Yorka bywają dyskusyjne, przyznaję. Do niektórych nie sposób się przekonać. Ale York bywa tak osobny, nieprzewidywalny i tak niepodatny na wpływy, że można mu wybaczyć wszelkie kolejne potknięcia. Niech niespokojny duch ciągle go nawiedza i nie opuszcza przez kolejne lata.

Alec Baldwin jako radiowiec? Jest dobry. To jeden z ciekawszych wywiadów, który miałem sposobność wysłuchać, zerkając, co pewien czas, dla pewności w transkrypcję. Człowiek się ciągle uczy.

//www.wnyc.org/widgets/ondemand_player/#file=http%3A%2F%2Fwww.wnyc.org%2Faudio%2Fxspf%2F278417%2F;containerClass=wnyc


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)