Barack Obama – prawie prezydent

Z sondaży wynika, że Barak Obama jest o krok od zwycięstwa. Choć z drugiej strony rzeczywistość często zadaje sondażom kłam.
Znany jest przypadek niedoszłego gubernatora Kaliforni. W 1982 roku czarnoskóry Tom Bradley był sondażowym faworytem, a jednak zagłosowało na niego mniej osób niż deklarowało. Stąd
przyjęło się mówić o efekcie Bradleya.

Popularność charyzmatycznego Obamy to policzek i wyzwanie dla rasistów. A tych jest w USA mrowie. Część zrzesza ekstremistyczna organizacja Aryan Nations.

Jakby na dowód tego światowe media donoszą (za NYT) o udaremnionych w porę przygotowaniach do zamachu na kandydata Demokratów.
Dwóch nazi-skinhedów planowało ostrzelać Baracka Obamę z pędzącego samochodu, wcześniej zabić w jednej ze szkół 88 Afroamerykanów, 14 uczniom ściąć głowy.
Nawet jeśli zamach był rojeniem psychopatycznych umysłów – czego zresztą nie wykluczają policjani – to charakter chorych fantazji budzi trwogę.
Skądinąd polityczne zamachy w USA zdarzały się wielokrotnie. W kraju tak podzielonym, nie tyle na tle rasowym, gdzie dostęp do broni nie stanowi wielkiego problemu, mierzono w prezydentów wiele razy. Lincoln, Kennedy, Reagan….Nic dziwnego, że Barak Obama od roku porusza się w otoczeniu agentów Secret Service.
Okazuje się, że typowane w sondażach prawdopodobieństwo wygrania Demokraty, jest również wysokie jak przypuszczenie, iż może paść ofiarą jakiegoś zamachu. Tak sądzi 59 procent obywateli USA

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)