Bezinteresowny surrealizm

Eksplozja kolorów i gigantyczny stalaktyt nad głowami jawią się jako niepojęte, odważne, surrealistyczne. Tym bardziej, że to sufit gmachu użyteczności publicznej, dokładniej sali w gmachu ONZ. Nie tylko z racji kwoty na jaką wyceniono dzieło – bagatela 23 mln dolarów – praca Miquela Barcelo wywołuje emocje. Jedni mówią o marnotrawstwie, ja wolę mówić o ekspresji zrywającej z nudą publicznej przestrzeni.
Marzy mi się taki obiekt u nas. Co jest lepsze: rutynowe wydawanie pieniędze na podgrzewane chodniki i limuzyny dla dygnitarzy (co zaspokaja próżność decydentów), czy przestrzeń, która wprawia ich stan niepewności, niepokoju, zachwytu?

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)