Był Irak, czas na Afganistan

Saddam powieszony co wcale, a wcale, nie przywróci w Iraku normalności. Gorącą będzie też w Afganistanie. Po Nowym Roku polskich żołnierzy czeka tam ciężka przeprawa, Talibowie – nikt tego nie ukrywa – rosną w siłę.

Niemiecki magazyn Sign and Sight zauważa, że Talibowie otrząsnęli się z porażki zadanej przez USA w 2001 roku i przejęli kontrolę nad większą częścią Afganistanu. Władza prezydenta Karzaja, nazywanego przez oponentów marionetką Zachodu, byłaby kompletnie iluzoryczna, gdyby nie wparcie NATO.

Magazyn publikuje wywiad z rebelianckim komendantem Mullahem Sabirem. Talib nie pozostawia wątpliwości: jest islamskim fanatykiem rodem z zamierzchłych czasów, nie mającym zamiaru akceptować reguł, które nam wydają się oczywiste.
Oto, co Sabir ma do powiedzenia na temat:

samobójczych zamachów:

Są taktyką, która wywołuje panikę wśród nieprzyjaciół. Bez tej cudownej broni nigdy nie zdołalibyśmy dokończyć misji odzyskiwania Afganistanu.

oświaty:

Nasze moto: zero oficjalnych szkół. One są głównie narzędziem obecnego reżimu. Ktokolwiek pozwala takim szkołom działać, wspiera rząd Hamrid Karzaja i wrogów.

Organizacji pozarządowych:

Organizacje, które tu przybyły za nowej administracji tylko udają, ze pomagają ludziom. W rzeczywistości są częścią rządu. Cokolwiek chcą wybudować – mosty, klinki, szkoły – my nie będziemy tolerować ich aktywności.

Al-Qaidy:

Nie ma wśród nas żadnych bojowników Al-Qaidy. Jedyni bojownicy w naszych szeregach przybyli z Czeczenii i Uzbekistanu. Ale jeśli wojownicy al.-Qaidy chcą do nas dołączyć to ich powitamy.

  • Na pewno porządny Talib nie ścierpi takich widoków.
  • Galeria zdjęć z pogrążonego w krwawym koflikcie Afganistanu

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)