Era Nowe Horyzonty – przenosiny

Festiwal ruszył na dobre. To ogromna machina. Z natłoku wydarzeń, chce wyłowić „Control”. Film o Joy Division.
Na ulicach setki ludzi z festiwalowymi identyfikatorami, mimowolna i najlepsza reklama przeglądu. Czy zastanawiają się, gdzie będzie ich ulubiony festiwal za 4 lata? Nadal we Wrocławiu, tyle że na tyle odmieniony, by sprostał ambicjom dynamicznie rozbudowującego się miasta. Jest takie ciśnienie i są takie plany. Hotelarze, restauratorzy, biznes, miejscy oficjale: im marzy się kopia Cannes z czerwonymi dywanami i lasem kamer.
Stąd lobbowanie, by główne festiwalowe wydarzenia odbywały się nowej sali koncertowej. Ma powstać do 2010 roku. O takich zamiarach mówi otwarcie szef wrocławskiej filharmonii Andrzej Kosendiak, powołując się na ustalenia z Romanem Gutkiem.
Czy z taką decyzją – a oznacza ona większy prestiż, większe wymagania i większe pieniądze – odżyje tęsknota za kameralnym Cieszynem? Nie wszyscy zaakceptowali przenosiny Nowych Horyzontów do Wrocławia. W Cieszynie festiwal miał przyjazną dla uczestników skalę, tu skazany jest na rozrost.
Pewnie nie zniknie deptak wyłożony zieloną wykładziną i leżakami, na których wypoczywają wymęczeni wielogodzinnymi seansami widzowie. Tu zawiązują nowe znajomości, tu godzinami gadają o kinie. Bez tych rozmów nie będzie festiwalu.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)