Jeff Buckley

Przez cała sobotę miałem w uszach buckley’owskie „hallelujah”. Muzyczny leitmotiv w momentach zadumy uparcie kierował myśli w stronę amerykańskiego artysty. Uwielbiam jego muzykę za żarliwość, autentyczność, pasję. Ale zdarza się, że słuchając tych ballad dopada mnie metafizyczny lęk… Liryzm Buckley’a znalazł bowiem dopełnienie w absurdalnej śmierci w odmętach rzeki, w której artysta kąpał się pewnego majowego dnia w przerwie sesji nagraniowej. Śmierć głucha i tak samo obojętna, jak przed laty, gdy nieoczekiwanie zakpiła z jego ojca, Tima, równie utalentowanego songwritera.

Tragiczny finał i legenda towarzysząca Buckley’owi już za życia, bynajmiej nie czynią z niego kolejnej pretensjonalnej ikony rocka, których, ludzie – w wyjałowionych duchowo czasach – są tak bardzo spragnieni. Jeff miał niesamowity głos – istny dar boży – ale przecież zbędny, gdyby on sam nie miał płomienia w sercu. Brzmi patetycznie, lecz wsłuchajcie się uważnie w „Grace” i inne albumy Buckley’a, a nie dopatrzycie się w tych słowach przesady.

Te melodie, nastrój i energia zdają się wprost odsyłać do innych tajemnych sfer. Niewyczerpne źródło inspiracji. Z napięciem czekam na debiutancki alum wałbrzyskiego Freak of Nature. Arek King ma tak niebywale buckley’owski temperament.
Chciałbym też zobaczyć miejsca tak ważne dla Jeffa Buckley’a. Np. nowojorski Sin-é. Mam nadzieję, że w końcu, kiedyś u nas pojawi się filmowy dokument o artyście, pokazywany od miesięcy w kinach za Oceanem.

*****

Zmęczony wracałem do domu pod prąd roześmianych ludzi, zmierzających – jak co weekend- tę samą trasą do knajpek w poszukiwaniu bezstroskiego ubawu. W głowie miałem tylko dźwięk gitary i śpiew Buckley’a; fragmenty melodii, jakieś odrealnione. Ja sam byłem też gdzieś indziej.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)