koniec z polityką

Nie ma polityki, bo nie ma otwartych ideowych sporów, w których uciera się władza i koncepcje rządzenia. Wszyscy chcą zrobić dobrze wszystkim: od SLD po Samoobronę. Dziś politykę uprawia się tylko na łamach gazet obnosząc się z osobistymi animozjami i zawiściami lub w sejmowym hotelu, zgola po tajniacku. Dla zmyłki i dla uspokojenia opinii publicznej urządza się od czasu do czasu medialne spektakle.
Swoją iście dziecinną kłótnią PiS i PO pokazały, że w infantylnej sztuce wymiany komplementów i obelg można dojść do perfekcji. Panowi tak zatracili się w tej nerwowej licytacji, że nawet nie zauważyli jak pospołu unieważnili zasadność podziału na obozy postkomunistyczny i postsolidarnościowy. Zamiast tego mamy wspólne taplanie się w bajorku. Nic dziwnego, że w ostatnich tygodniach Lepper na tym tle wypada całkiem przyzwoicie. A przecież to raptus i oszołom.
Zatem jeśli jest tak żle, to dlaczego jest tak dobrze, czyli, innymi słowy, nic nikomu nie wali się na głowy, w gospodarce ani widu ani słychu paniki, lud przykładnie, co niedziele zapełnia kościoły, wieczorami ogląda tv, a w tygodniu chodzi do pracy lub po zasiłek. Szara rzeczywistość koi i mani, jak zawsze…
Ano dlatego, że rządzenie w dużej mierze polega na administrowaniu, a tu przez 16 lat istnienia jako takiego ładu utarły się i wypracowały zasady. Politycy toczą boje, a ministrowie i urzędnicy cicho sobie rządzą. Kłania się niekwestionowana przez ogół technokracja. I dlatego w tej sytuacji – choćby PiS i PO miały zniknąć ze sceny politycznej – lub do rządzenia miała się dorwać wygłodniała Samoobrona – obejdzie się bez bólu, tylko media podniosą larum. Żadnej rewolucji nie będzie, chyba że zabraknie prądu i zgasną telewizory.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)