Londyn, Paryż – zakłócona olimpijska farsa

Olimpijska sztafeta chroniona policyjnym kordonem i wygwizdywana w Londynie i Paryżu. W piątek olimpijski znicz dotrze do San Francisco; potem zawita do Australii i tam pewnie też dojdzie do protestów.
Jeśli chińskie władze i urzędnicy MKOl-u sądzili, że uda im się promować żałosną farsę jaką będzie olimpiada – święto sportu i pokoju – w kraju zorganizowanej opresji i komunistycznej dyktatury, tłamszącej nie tylko Tybetańczyków, to srodze się zawiedli.
Może Seweryn Blumsztajn uderzając w wysokie tony, gdy pisze o „mocarstwie przyzwoitych ludzi”, dotyka istotnej prawdy?

Na co dzień jesteśmy bezradni wobec tej okropnej globalnej polityki. I nagle przychodzi moment, gdy nasz apel podpisany w internecie czy plakat wywieszony w oknie staje się elementem mocarstwa ludzi przyzwoitych, nowej globalnej potęgi

W budzeniu poczucia globalnej solidarności niemały ma udział internet. Skraca dystans, mobilizuje i tworzy poczucie współuczestnictwa. Banalne, ale prawdziwe.
Oto dwa z masy krążących po necie filmowych zapisów niedawnych zajść w Paryżu.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=mjez8F6Ea4Y&hl=en]

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=YfThcBbnsh4&hl=en]

Oburzać się w obliczu niegodziwości jest rzeczą naturalną. Jeszcze bardziej ludzkie jest dawanie temu wyrazu, nawet jeśli się czasem powątpiewa w sens i mówi o „pustych gestach”. Kropla drąży skałę.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)