poznańskie sztukowanie

W Poznaniu rozpoczęły się Targi Sztuki, po raz drugi i z większym rozmachem. To spora odmiana, dla kogoś, kto ma nieustające wernisaże i pokazy wygodnie pod ręką, w Internecie. Oczywiście proste „klik” nie zastąpi bezpośredniego obcowania z frapującym dziełem istniejącym w kilku wymiarach. Może to zabrzmi trywialnie, ale uważam, że dobry obraz, instalację, a nawet fotografię odbiera się najpierw zmysłami i intuicją. Dopiero po takim rozpoznaniu z całym impetem wkracza do akcji intelekt.
Jednak nie wybiorę się do Poznania. Brak czasu i ochoty. Coś mi podpowiada, że poznańska, zgoła narodowa prezentacja, zawężona do grona rodzimych twórców, niestety utwierdzi naszą peryferyjność i utrudni odbiorcy odzielenie ziarna od plew. Obawiam się, że w polskim gronie łatwo będzie przemycić całkiem błahe i wtórne (na tle sztuki światowej) treści. A komu to potrzebne i to w czasach z gruntu kosmopolitycznych? Dziesiątki galerii, setki prac, sympozja i wykłady. Aż się prosi, by przy takiej trudnej do ogarnięcia masie przynajmniej stworzyć warunki do bezpośredniej konfrontacji z tzw. zagranicą. Ludzie chodzą, oglądają i porównują… Proste.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)