urra! 9 kompania

Obejrzałem „9 kompanię”. Chwilami niespokojnie wierciłem się w kinowym fotelu mając nieodparte wrażenie, że film co rusz nabiera walorów propagandowego produkcyjniaka upadłego na szczęście imperium. Ale pal licho ów detal. „9 kompanię” zrobiono bardziej niż przyzwoicie, niemal na przekór naszym potocznym wyobrażeniom o rosyjskim kinie i jeśli jakąś tęsknotę może on wzbudzić to tylko niewinną, za dawnym polskim kinem, bo to „nowoczesne” wyzbyło się rozmachu i oryginalności, podpadając w telenowelową miałkość.

Jeszcze jedno: Moskwa zimową porą 1908 roku, uwieczniona na niemym filmie.
Zawartość reszty tak interesująca, iż śmiało warto zajrzeć


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)