Z domku na drzewie do Chin

Będąc dzieciakiem naoglądawszy się pewnego lata filmów o Tarzanie chciałem zamieszkać w domku na drzewie; zbita z desek platforma, plandeka chroniąca przed deszczem, materac, kilka książek i lornetka. Mój pomysł – posiadać kryjówka i z niej mieć oko na okolice, ba, na świat cały, dziecięcą imaginacją wyznaczony – upadł wraz z brakiem odpowiedniego drzewa i z końcem wakacji. Ale jak wiadomo – raz rzucona idea krąży po świecie, aż ktoś ją ujmie w locie.

Oto domek marzeń. Wszystko jak należy, a nawet bardziej: czyli kuchenka mikrofalowa, zlew i lodówka.

Pozostając przy temacie mieszkań: szwajcarska propozycja na mniej spokojne czasy.

A to już: City of Galvez: świat, w ktorym odbijają się utopijne wizje i krajobrazy przeszłości

***

Tak ujmujące egzotyką, że aż nierzeczywiste. Rzec można: propagandowe jak z turystycznego biuletynu chińskiej partii komunistycznej


Tutaj więcej.
By wyrwać z niemego zachwytu i sprowadzić z na ziemię przypomnę:

chińska policja aresztowała dziennikarz „taz’ Georga Bluma za „nielegalne wywiady’ z mieszkańcami wiosek w prowincji Junnan, którym grozi zniszczenie z powodu budowy zapory na rzece Nu-Jiang.

I dla pełnego obrazu Kraju Środka


Destrukcja w imię nowoczesności.
To by było na tyle.


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)