-
Berlin: goły, ale wesoły
Berlin ma szczęście do bohemy; to ona, a nie stoliczny rozmach przydaje mu ekstrawagancji. Berlin to mekka artystycznej międzynarodówki i wszelkiej barwy odmieńców. W latach 70. do Berlina Zachodniego sprowadził się i David Bowie, i Iggi Pop. Pomieszkiwał też Nick Cave. A teraz po berlińskich klubach buszuje skandalizująca Peaches, wszędzie roi się od oryginałów głodnych…
