Transwestyta obdarzony anielskich głosem, drag queen, androgeniczna gwiazda nowojorskiego campu; wyliczanka zwiastująca bez mała skandal – powtarzana przez gazetowych recenzentów – ściągnęła na wrocławski koncert Antony and the Johnsons tłumy. Antony zachwycił – publiczność zgotowała mu owację. Także uwiódł – wciągając wszystkich do wspólnej ni to mantry, ni to pieśni. To był magiczny moment, po plecach szły ciarki. Może pojawiły się duchy, o których Antony mówi, że takich chwilach są z nami.
Antony wprawił też pewnie w niemałe zdumienie grono, zresztą też niemałe (jak sądzę) tych, którzy spodziewali się nawiązań do hedonistycznych gejowskich parad tudzież reminiscencji z „Priscilli, królowa pustyni”.

Miałem wrażenie, że jestem na recitalu awangardowych kameralistów: wszechobecna czerń, do tego umieszczony nad sceną monochromatyczny kwadrat i zdeformowane cienie muzyków tańczące na ścianach. Chłodne i minimalistyczne. W takiej scenerii wznoszący się wysoko głos Antoniego: czysty liryzm. Żadnych świecidełek.

***
Koniec z „wykształciuchami”, czas na „wyrodki” – kolejne słowo/wytrych, którym Ludwik Dorn opisuje i diagnozuje świat. W rozmowie z Cezarym Michalskim – na łamach Dziennika – ów pisowski spec od metapolityki bardzo obrazowo wyjaśnia, dlaczego jego formacja daruje sobie zjednywanie „inteligencji humanistycznej”. Bo ma ta skłonność do samozatraty. Oto co mówi:

…dla mnie przykładem jej skłonności do samozatraty są idące w dziesiątki studentki psychologii, etnografii, antropologii, socjologii, które dały się wykorzystać seksualnie Simonowi Molowi. W tej grupie łatwo jest upowszechnić różne mody ideologiczne, aż do zaniku instynktu samozachowawczego.

Ludwik Dorn zwalił mnie z nóg: sex, władza, polityka zawarte w jednym skrócie myślowym. Cóż za intelektualna wirtuozeria! Tylko sensu brak i jaka buta.


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)