Talibowie zaagażowani do reklamy

Generalnie zazdroszczę Holendrom luzackiego podejście do życia. Obyczajowo wypadają korzystniej na tle naszego rodaka-szaraka nawykowo przywiązanego do tradycji i po sztywniacku traktującego otoczenie. Ale bywa, że przesadność w luzackim podejściu do życiowej materii może razić.

Agencja Selmore przygotowała kampanię przestrzegającą przed skutkami nierozważnego obchodzenia się z fajerwerkami. I sięgnęła po iście wybuchowy efekt – skojarzenie z talibami.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=NGpeHfybM6Y&hl=en&fs=1]

Przy okazji kampanii oberwało się Belgii. W kolejnym klipie oglądamy jak uzbrojeni po zęby terroryści zajeżdżają przed belgijski sklepik, który prowadzi, rzecz oczywista, etnicznie spowinowacony z nimi handlarz. Aktorzy byli na tyle przekonywujący, że podczas kręcenia zdjęć w okolicach brukselskiej siedziby NATO, zatrzymała ich policja.
Mnie kampania nie przypadła do gustu. Ani nie przestrzega, ani nie edukuje, wręcz przeciwnie, banalizuje, zwłaszcza kwestię terroryzmu i fundamentalizmu islamskiego.

Nie wiem, co z reklamowego przekazu zrozumie przeciętny dzieciak. Wiem, za to jakie stereotypy ten przekaz umacnia. Ale to odwieczny problem reklamy: zachwala i promuje walory towaru, usługi, a przy okazji „wyłącza” intelekt i dopieszcza sferę irracjonalnych zachowań.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)