AI made in China: technologia, która pamięta za dużo i mówi za mało

Modele AI mają swoje ograniczenia i tak jest to akcentowane w dyskusjach, że stało się truizmem. O pewnym typie ograniczeń mówi się jednak za rzadko – chodzi o te „made in China”. A przecież stymulują one ten rodzaj poznawczej i etycznej czujność, które skłaniają do zadawania pytań o relacje między technologią, polityką i państwową ideologią.

Nie sposób mówić o chińskiej technologii w oderwaniu od chińskiego modelu państwowości. Paradoks polega na tym, że to same chińskie modele AI nieustannie nam o tym przypominają. Oto przykład z dziś.

„Wired” opublikował artykuł o „wyjątkowym” chińskim czacie Qwen.


W ramach testów poprosiłem Qwena o wskazanie ważnego wydarzenia z 1989 roku, które rozegrało się na pekińskim Placu Niebiańskiego Spokoju. Zgodnie z przewidywaniami wątek został ucięty, z powołaniem się na chińskie regulacje. To jednak nie koniec. Model wszedł w rolę polemisty: zaczął wskazywać na własne ograniczenia, ale też na moje, ludzkie, możliwości.

Wprost zasugerował, że inne państwa również mają na swoim koncie zbrodnie, a jeśli nadal interesują mnie zagraniczne publikacje na ten temat, chętnie pomoże.
I właśnie w tym momencie zadziałały ideologiczne bezpieczniki — czat się wykrzaczył.

Koniec historii? Niekoniecznie. Ten epizod prowokuje bowiem do zadania fundamentalnego pytania: kto i co stoi za architekturą modeli AI? Przypadek chiński jest skrajny, lecz w obliczu powszechnej fascynacji rozwiązaniami „made in China” w obszarze sztucznej inteligencji warto pamiętać, że to, co skrajne, niekoniecznie nie może się zadomowić w naszej rzeczywistości. Na szczęście coraz więcej osób zaczyna to zagrożenie dostrzegać. Ale jednocześnie pesymista, ten, który także żyje we mnie, dopowie: nie doceniamy ludzkiej zdolności do adaptacji i radzenia sobie z dysonansem poznawczym.


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)