- Homepage
-
O SMOGU, PARKU GRABISZYŃSKIM I BYCIU PRZEWODNIKIEM
Mówienie o smogu w środku lata nie jest przesadą. Po prostu, warto się sposobić do tego, co nas niechybnie dotknie. Rozmawiałem o tym z Krzyśkiem Smolnickim z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. I w tej rozmowie pojawiły się wątki osobiste – inspiracje, doświadczenia, postrzeganie przyrody, świata oraz polityków, którzy naszą rzeczywistość urządzają. To nagranie zapoczątkowało projekt 15…
-
Zostawmy piłkę nożną zawodnikom i kibicom
Zaczęło się mundialowe szaleństwo. Lubię piłkę nożną. Oglądanie meczy sprawia mi frajdę, zapewniając dreszczyk ekscytacji. Do tego cieszą mnie emocje znajomych – to wspólne emocjonowanie się, gdy jest się połączonym organiczną więzią. Po prostu, radość, której nie ma sensu dogłębnie analizować, tłumaczyć i do czegokolwiek wykorzystywać. Nie interesują mnie zatem żadne manipulacyjne, wykraczające poza odruch…
-
Detox od smartfona
Telefon ma przewagę nad jednorękim bandytą, że ciągle go mamy przy sobie i klikamy w niego mimowolnie, bez opamiętania, w przekonaniu, że ten nawyk nie ma nic wspólnego z uzależnieniem hazardzisty i że to skupienie na ekranie nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji oraz skutków ubocznych. Jest bezkosztowe. Ach, gdyby właściciele kasyn pierwsi opatentowali to…
-
Spacer jako narzędzie projektowania miasta
Spośród różnych perspektyw patrzenia na miasto, najbardziej odpowiada mi ta, którą daje spacer. Oferuje największą dozę autonomii i kontroli – odległość, czas, tempo to zmienne, na które mamy wpływ i sami o ich charakterze decydujemy. W tym punkcie możemy przystanąć albo zmienić kierunek marszruty, by z bliska obejrzeć detal lub wsłuchać się w dochodzące skądś…
-
W źle zaprojektowanym mieście nie przyniosą nam ulgi Majcherkowe galerie handlowe
Problemem Warszawy, Wrocławia, Olsztyna lub Bydgoszczy nie jest konfrontacja „nowego mieszczaństwa z żulią”, choć temperatura reakcji wywołanej kuriozalnym tekstem Janusza Majcherka pt. „Możemy być razem w galeriach handlowych, ale mieszkać z biedotą nie będziemy.”, sugeruje iż autor dotkął wrażliwego punktu. Owszem, artykuł zapada w pamięci, ale dlatego że przynosi porcję manierycznego żargonu, który więcej mówi…