- Homepage
-
Narodowe zakwasy i Vancouver
Mamy narodowego hopla na punkcie igrzysk. W patriotycznym uniesieniu niektórzy widzieliby Małysza – niby żartem – jako kandydata w wyborach prezydenckich. Inni odchodzą od zmysłów śledząc poczynania polskich zawodników, zapominając że to tylko sport. Rozemocjonowani komentatorzy są zwykle na bakier z językową składnią i gramatyką. Pal licho, jeśli taka licencia poetica powoduje ból brzucha ze…
-
XIU XIU Dear God, I Hate Myself by killrockstars
[soundcloud width=”100%” height=”325″ params=”show_comments=false&auto_play=false&show_playcount=true&show_artwork=true&color=6f99b7″ url=”http://soundcloud.com/killrockstars/sets/xiu-xiu-dear-god-i-hate-myself”] XIU XIU Dear God, I Hate Myself by killrockstars Jedni mawiają, że Xiu Xiu jest pokręcone w sposób wybitny. Inni porównują słuchanie zawodzenia Jamie Stewarta do przyjemności, jaką daje picie słodzonego oleju z tłuczonym szkłem (mam na to świadków). Bolesne. Ale może w taki sam sposób, jak każda inicjacja w…
-
Kierunek Berlin
Co roku staram się spędzić kilka wiosennych dni w Berlinie i podładować akumulatory. Żadne inne miasto, leżące w zasięgu komunikacyjnych możliwości wrocławianina, nie nadaje się lepiej do tego celu. Śmigasz pociągiem (za osiemdziesiąt parę złotych w jedną stronę) lub autostradą (trasa lepsza niż do Warszawy) i lądujesz miejscu, które nigdy nie śpi, buzuje hormonami optymizmu…
-
Więcej „Przekroju”, mniej „Polityki”
Gdy wszystko gna przed siebie, trudniej o wiarę w powtarzalność cykli. Ale powroty jednak się zdarzają. Do gazet także. Od pewnego czasu, regularnie, co wtorek, wydaje circa pięć złotych na „Przekrój” i czytam od deski do deski. Byłem pewien, i nadal mam obawy, że po licznych wstrząsach spowodowanych zmianą właściciela i przetasowaniach na naczelnym redaktorskim…
-
Makiawelizm nasz powszedni
Czytam o osobowości makiawelicznej. Nieustająco aktualne, aż korci, żeby spisać listę naszych makiawelistów rozpychających się na scenie politycznej. Sęk w tym, że nie doszlibyśmy z tymi rankingami do porozumienia. Kto dla sympatyków PO jest bohaterem negatywnym, dla popierających PiS będzie wzorcem. I na odwrót, w nieskończoność. W dowolnej konfiguracji, uwzględniającej każdą z partii. Śledzę komentarze…