-
Man in Box
Wizualny pamiętnik – prowadzony przez 52 tygodnie, na który złożyły się znalezionie przypadkowo drobne przedmioty, bywa że i cenne pamiątki, ale nade wszystko: spostrzeżenia, inspiracje, zamyślenia z dni i nocy. Cały projekt Jasona A. McHenry’ego wywarł na mnie spore wrażenie. więcej… I tak niepostrzeżenie, w jednej sekundzie – wpatrując się w owe pudełka pełne wspomnień-…
-
LPR-owski młot na czarownice
LPR rusza na krucjatę przeciw sektom. Jak donosi „Życie Warszawy”, Liga mierzy w fanatyków religijnych nakłaniających do aktów terroru, zabójstw i samobójstw, w satanistów propagujących rytualne mordy. Chce karać więzieniem za „pranie mózgu”. Stąd propozycja definicji psychomanipulacji i nowelizacji 20 artykułów kodeksu karnego.Nie ukrywam: pomysł LPR traktuje z należną tej partii podejrzliwością. Nie spodziewam się…
-
linki posłane w kosmos
Niezbornie majstrując przy ustawieniach bloga straciłem wszystkie linki. Uspokajam – są do odzyskania. A każdemu, kto rozmyśla nad modyfikacją swojego dziennika szczególnie polecam to zestawienie (parę pożytecznych linków się znajdzie).***Dziś kliknąłem na iMomusa. Felietonista Wired rozpisuje się o genezie brainstormingu. Pouczające spostrzeżenia. iMomus przypomina, że eksplozja kreatywnego myślenia nastąpiła w Stanach pod koniec lat 50.…
-
wspomnienia
Przeszłość się rozpamiętuje, jeśli ma ciężar traumatycznych doświadczeń lub anielskość radosnych wspomnień. Jeśli nie wiążę się z afektem to, po prostu, ową przeszłość ma się w nosie. Co innego dobra muzyka, ona zawsze budzi emocje. Dla maniaków rankingów – najlepsze teledyski 2005 (kto da głowę, że przyszłość przyniesie ciekawsze?)***Nigdzie tak nie widać upływu czasu, jak…
-
Chomiki oraz Tim Jessell
Ten muzykalny gryzoń jest mniej upolityczniony od polskiego pobratymca znalezionego na „chomiksie”. Oba działają tonizująco na moje ego, rozchandryczone poniedziałkową nerwówką.Dziś nie czytam gazet, nie wypatruje też newsów. Biorą rozbrat z politycznym maglem. Za to chwil parę zabawiłem na stronie Tima Jessella. Nigdy jako dzieciak nie lubiłem bajdurzenia o rycerzach, złotych rybkach, wilkach, wioskowych głupkach…
