Grudniowe prasowe porażki

Psychiczne wyczerpanie, brak weny, a może przedświąteczne rozkojarzenie? Jakby nie patrzeć, z końcem roku w gazetach wysyp gniotów, wtop i publicystycznych porażek.
O zadymie wokół nagrody dla Rymanowskiego, która rozsierdziła Pacewicza tylko wspomnę. Komentatorów jakoś częściej zawodzi pióro, więc atakują masą chybionych argumentów, że aż chwilami zdrzyta, gdy się to czyta.

Choćby ostatnio w swoim blogu Rafał Ziemkiewicz: w stylu odrzuconego amanta wylewa żale, że Jarosław Kaczyński przestał go lubić. Żeby wybrzmiało dobitniej, tytułuje notkę: „Kocha, lubi, szanuje„. Zaraz zrobiło mi się smutno.

Inny przykład z łam „Rzeczpospolitej”. Analizując fenomen przewagi PO nad PiS Piotra Semka zabrnął w gastronomię. Nie mogłem się powstrzymać, więc obficie cytuję, siorbiąc herbatkę.

…PiS stoi wobec takiego samego problemu, jaki we Włoszech mieli kiedyś producenci wina. Zlekceważyli wejście na rynek coca-coli, by po pewnym czasie ze zdumieniem stwierdzić, że sprzedaż wina spada. Nie zauważyli, kiedy młodzi zaczęli sięgać chętniej po produkt amerykańskiego koncernu niż po szlachetny trunek z winogron. Wychowani na kulcie wina dorośli oburzali się na upadek obyczajów i amerykanizację społeczeństwa. Ale to rozdzieranie szat w niczym nie polepszało sytuacji właścicieli winnic.

Cola, obok szlachetny trunek z winogron. Ciekawe, komu w naszym politycznym grajdole Semka przypisze rolę jabola, a kogo uzna za np. kranówkę?
Na lokalnych łamach też momentami publicystyczna maligna. Adam Domagała, dziennikarz wrocławskiej „Gazety Wyborczej”, w polemicznym ferworze broni idei sylwestrowego koncertu Dody, Modern Talking i rozpaczliwie pyta:

Czy dlatego, że dzięki miejskiej dotacji przez cały sezon wrocławianie mogą po ciemku oddawać się refleksji w kinie studyjnym, teatrze i operze, w sylwestra nie mogą się estetycznie upodlić?

Trzymam kciuki za autora, żeby powyższym tekstem wyczerpał limit pisania bzdur i nie musiał więcej się upadlać i nam to wmawiać.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)