Herbert i 99 pokoi

Dopadł mnie – zresztą i tak tkwiącego w sidłach niedzielnej melancholii– szacowny Herbert, którego omijałem, chociaż kilka tomików tkwi wciśniętych na półce między kryminałami (sic!). Cóż za ironia, że poeta dopadł mnie niejako z wirtualnych zaświatów, po których echem niosą się wieści o jego rosnącej popularności wśród głodnych liryki Amerykanów.
Nie jest tak, że skomplikowana poetycka materii jest mi obojętna. Mam w głowie słowa, które w chwilach osobistej „klęski” podnoszą mnie na duchu.


lepiej być skrzypieniem podłogi niż przeraźliwie przezroczystą doskonałością

Drugi cytat też z Herberta, który bywał mniej spiżowy niż to nam się zdaje; bywał wielce ironiczny. Ot, choćby słowa o pijakach:

Przez szyjkę butelki obserwują dalekie światy. Gdyby mieli silniejszą głowę i więcej smaku, byliby astronautami

***

Frajdę sprawił mi Marcin – wpadł na chwilę, rzucił komentarzem, a ja grzebiąc w linkach przypadkowo znalazłem intrygujące miejsce.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)