Jesień z The xx i Passion Pit

Jeszcze nie byłem na wakacjach, a już zapobiegawczo szukam odpowiedniej muzyki na schyłkową fazę lata. Takiej, która pozwoli w miarę łagodnie przejść w stan jesiennej hibernacji. Przyznam, że falami nawiedza mnie wówczas spleen. Bywa męczący i regularny jak esemesy komórkowego operatora.
11 września wychodzi drugi krążek the xx.  Otwierający płytę utwór „Angels” przywołuje końcowe kadry wyimaginowanego filmu drogi: krople wolno spływają po szybie samochodu, porzuconego we mgle między drzewami. Z pojazdu dobywa się radiowa muzyka, wabiąc uzbrojonych w latarki ludzi. Przedzierają się przez wysoką trawę…
Każdy ma inne skojarzenia, i pewnie znajdzie się gdzieś miejsce na wątpliwy happy end.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=_nW5AF0m9Zw]

It’s daring, powerful and impressively nuanced –  rekomentuje nową płytę Passion Pit recenzent radia NPR. „Grossmer”  przynosi soczyste brzmienie i garść rozbujanych popowych melodii, obcych słowiańskiej duszy. W kraju nad Wisłą tak się nie śpiewa i nie komponuje takich piosenek. 
Passion Pit jak bryza, działa orzeźwiająco. I pewnie takie zastosowanie znajdę dla nowej płyty. Zaplikuje sobie soniczny farmaceutyk, pobudzający sterane synapsy, słabnące neuroprzekaźniki. 


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)