Marcinkiewicz czy Gierek?

Kazimierz Marcinkiewicz najlepszym polskim premierem – według sondażu tygodnika Wprost. Tusk dopiero trzeci. Za to Jarosław Kaczyski widzi Tuska plecy.
Taka wola ludu, koniec i kropka. Ale sondaż, nawet najwiarygodniejszy, ma się do historii jak piernik do wiatraka.
Gdyby zapytać, kogo lud ceni bardziej: Edwarda Gierka, czy, dajmy na to Hannę Suchocką, to hołubiony w pamięci peerelowski gensek wygrałby z politykiem UW w cuglach.

To był prawdziwy mąż stanu. Czy za mojego życia doczekam się jeszcze kogoś takiego. Za jego rządów życie było bajką – wystawia laurkę Gierkowi internauta na YouTube.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=Vnq40lxZz1Y&rel=1]

Bez cienia wątpliwości w pamięci paru milionów obywateli dekada Gierka oraz ich młodość stapiają się w jedno (jakby uchwyciło życiową prawdę głupie propagandowe hasło: partia z narodem, naród z partią). Zresztą każda młodość jest piękna. Za to czas Suchockiej to ledwie epizod w życiu obywatela III RP, zresztą czas kojarzony ze społeczną mizerią: strajki, polityczne wojenki na górze, zero stabilizacji. Takich epizodów i premierów kolejne lata przyniosły wysyp.

W przypadku sondażu Wprost może nie rozchodzi się więc o Marcinkiewicza, lecz o społeczny klimat. O namacalne pożytki z wejście do UE, do których tabloidowe umizgi premiera były dodatkiem. A że Marcinkiewicz, zresztą po macoszemu potraktowany przez lidera PiS, do końca konsekwentnie się uśmiechał (robiąc minę do złej gry), teraz zbiera sondażowe plony.

Niewątpliwie Marcinkiewicz trafił z politycznym marketingiem we właściwy czas. Gdyby jednak wdepnął w okres narodowej smuty i społecznego „dołowania”, pewnikiem opinia publiczna (za to śmiganie po studniówkach) utopiłaby go w łyżce wody.
Na marginesie, niech ex-premier więcej się stara, bo z bloga wieje nudą. Przydałoby się wrzucić fotki z Londynu, może w końcu pojawiłyby się jakieś linki?

P.S. Może Wprost się odważy i zada sondażowe pytanie, kto lepszy: Marcinkiewicz czy Gierek?

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)