Naomi Klein wzywa do bojkotu Izraela

Krwawą okupację Gazy może zakończyć wymierzony w Izrael masowy ruch, podobny do tego, który doprowadził do zniesienia apartheidu w RPA uważa Naomi Klein. Autorka „No Logo” i „Doktryny szoku” opowiada się za bojkotem, sankcjami, wycofaniem zagranicznych inwestycji z Izraela.


Pomysł razi nie tyle radykalizmem, co jednostronnością, bo ignoruje współodpowiedzialność Hamasu za eskalację konfliktu. Sunnicki ruch nie uznaje Izraela, opowiada się za jego zniszczeniem i prze straceńczo do konfrontacji wysyłając w bój zamachowców-męczenników.

Publikując artykuł w lewicowym „The Nation” Naomi Klein może być spokojna o jedno. Staną za nią murem alterglobaliści, dla których kanadyjska publicystka jest wyrocznią i którzy obywatelskie międzynarodowe kampanie uczynili głównym narzędziem walki.
Jeśli w ogóle apel Klein odbije się echem w naszej prasie, to raczej na głowę kanadyjskiej aktywistki posypią się gromy. Komentarze w prasie nie pozostawiają co do tego wątpliwości – publicyści czołowych gazet sprzyjają Izraelowi, choć rosnąca liczba cywilnych ofiar wystawia ich akceptację izraelskich akcji odwetowych na ciężką próbę.

Z każdym kolejnym zabitym Palestyńczykiem, apel Klein zyskuje na moralnej wymowie. Jego polityczny aspekt schodzi na plan dalszy. Klein ocenia Izrael przez pryzmat sojuszniczych powiązań Tel Awiwu z Waszyngtonem i bezgranicznego poparcia dla polityki Busha.

Ciekawe, co Klein doradziłaby Polakom, którzy skonfrontowani z dramatem w Gazie mają nielada dylemat: jak protestować przeciwko polityce Izraela, unikając posadzenia o antysemityzm i wrzucenia do jednego worka z z ekstremistami np. NOP-u?

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)