Suicide po 30 latach

Oglądam, słucham i tkwię w zdziwieniu: Suicide syntetyczny industrialny pop z lat 70 – wówczas zgoła zignorowany – po tylu dekadach wali po uszach i głowie. To rzecz bezsprzeczenie chora, która zrodziła się chwil temu parę we łbie otumanionego psychotropami Elvisa, zmuszonego elekrowstrząsami do powstania z grobu .

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=7WqOMPakGCg&rel=1]

Jeden ze sztandarowych utworów duetu Suicide krytyk Emerson Dameron określił: one of the most terrifying, riveting, absurd things I’ve ever heard.
Wystarczy wziąć w nawias tanich epigonów, naśladowców, kontynuatorów Suicide i dawkować sobie umiejętnie oryginał.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)