Zagłosujesz na Polską Partię Transhumanistów?

Wyobraźmy sobie, że pewna partia zyskuje w sondażach, bo opowiada się za rozwojem nanotechnologii, biologii syntetycznej i tworzeniem sztucznej inteligencji. W programie wyborczym stawia sobie za cel walkę o wydłużenie ludzkiego życia… aż do osiągnięcia nieśmiertelności. Sympatyków partii przybywa i osiąga ona sukces w wyborach w 2015 roku (nieśmiertelność pozostaje postulatem)
Taki scenariusz marzy się brytyjskim transhumanistom. Powołali do życia  UK Transhumanist Party. Informację można zbyć wzruszeniem ramion jako błahostkę. Owszem, program i szyld wydają się być kuriozalne, ale zastanówmy się poważnie: jaką wagę zachodnie społeczeństwa przywiązują do poprawy jakości życia, rozwoju medycyny i nowych technologii? Jakie fundusze przeznaczają na ten cel rządy, korporacje i renomowane uczelnie? Zatem, jak w tym kontekście należy traktować UK Transhumanist Party? Czy jako polityczny epizod, a może zapowiedź głębszych zmian, które postęp technologiczny wymusza, także naciskając na polityczną praxis?

Stelarc podczas jednego z pokazów. Autor zdjęcia: nieznany

Stelarc w trakcie pokazu. Autor zdjęcia: nieznany

I chociaż nie wierzę w bezpośredni polityczny sukces transhumanistów, widzę miejsce dla tematyki, której są orędownikami i to niezależnie od tego, jak groteskowa wyda nam się wizja nieśmiertelności. Swoją drogą, czy groteskowa nie jest także uparta wiara liberałów w wolny rynek oraz lewicowe peany o równości? W obu przypadkach mamy do czynienia z dawką dogmatyzmu, który kłóci się z wymogami rzeczywistości, i który na kartach historii zapisał się nie całkiem chlubnie.

Zestawmy transhumanistyczny przekaz z narracją, którą nas karmią główne polskie partie. Pragmatyczna PO proponuje politykę „ciepłej wody w kranie”, PiS dopomina się władzy po to, aby w imię większej sprawiedliwości przemeblować całe państwo. Zatem, która z partii – zabiegając o sympatię wyborców – pozwoli sobie na komunikat, iż priorytetowo traktuje nowe technologie, tworzenie leków nowej generacji, rozwój alternatywnych źródeł energii? W miejscu, w którym ugrzęzła polska polityka nie sposób takiego komunikatu sformułować, nie przyciągnie on także wyborców.

Jeśli chcemy mierzyć odległość, jaka dzieli nas od Zachodu, owa niemożność świadczy o istniejącej między nami przepaści.  

W tym roku rząd zamierza przeznaczyć na naukę 1 procent PKB. Dwa lata temu Wielka Brytania wydała na ten cel 1,7 procent produktu krajowego brutto. Pytanie, kto kogo ma gonić.


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post’s permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post’s URL again. (Find out more about Webmentions.)