Zmilitaryzowane Sim City

Amerykańska marynarka zleci programistom opracowanie gry strategicznej wzorowanej na „Sim City”.

The system should incorporate the best-practices of the videogame industry, including intuitive controls, story-telling, user-feedback (for performance assessment), scenarioediting, and high-quality graphics & sound.

W jakim celu? Chodzi o symulacyjne rozgrywanie takich konfliktów jak w Iraku. Sim city opanowane przez szyicką milicję, nękane samóbójczymi atakami, borykające się z niedoborem prądu, sparaliżowaną miejską infrastrukturą i bezradną, skorumpowaną policją.

Wojna postrzegana jako rozrywka; w pewnym sensie było tak zawsze. Który z dzieciaków nie uganiał się po podwórku strzelając z plastikowej pukawki?
Komputerowy projekt amerykańskich wojskowych, zresztą kolejny z rzędu, pokazuje, jak niewiele dzieli wirtualną jatkę na domowym pececie od planistycznie skomplikowanych, szkoleniowych symulacji.
Choć z drugiej strony, nic nowego pod słońcem – internet wszak powstał z myślą o wojskowych. Wartainment się rozwija.

***

Co do słońca. Można go posłuchać.
****

Update. Uczcziwe bilansowanie skutków wojny w Iraku nakazuje uwzględnić liczbę zabitych amerykańskich żołnierzy o kilka tysięcy tych, który targnęli się na własne życie. Nie pozostawiają co do tego wątpliwości przeprowadzone w 45 stanach na zlecenie telewizji FOX badania: rok 2005 to ponad 6250 samobójstw – 120 tygodniowo, średnio 17 każdego dnia.
Departament Obrony bagatelizuje zatrważające dane, mówiące wręcz o epidemii. Dla rządowej administracji głównym motywem samobójstw nie są trauma i urazy psychiczne, lecz osobiste problemy żołnierzy. Pisze o tym szerzej AlterNet.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)