Andrzej Jóźwik
Andrzej Jóźwik
@qvt9kf@andrzejjozwik.pl

Dziennikarz i wrocławianin. Kultura, miasto, media.

1,169 posts
5 followers
  • Że niby wypieki na twarzy? Darujcie sobie „50 twarzy Greya”. Czytajcie „Zwrotnik Raka” Millera

    1.                                                                                             Z czytaniem jest jak z mówieniem. Nie wystarczy…

  • Wyspa Słodowa i kamienica dla kultury

    Na bramie kamienicy Wyspa Słodowa 7 wisi sądowe pismo adresowane do jednego z lokatorów. Ślad po nim urwał się w tym miejscu. Z wybebeszonych skrzynek w holu sterczą broszury reklamowe, bankowa korespondencja, ponaglenia do zapłaty długów. Piętro powyżej na drzwiach widnieje kredowa pamiątka z Trzech Króli, K+M+B 2009. Od kilku lat w kamienicy nie ma…

  • Uwaga, Czeczeni w polskim autobusie!

    Szperam bez umiaru w necie, przyznaję się do nałogu. Skutki bywają dwojakie – trwonię czas, a bywa  że nieopatrznie skacząc po stronach wdepnę w gówno czyli w internetowe komentarze. Chociaż wiedzę na temat trolli mam sporą i sporą odporność na nienawistników, to szlag mnie trafia – często, a powinien coraz rzadziej. Nie nabyłem na całe…

  • Shuzu, milionowe „plemię szczurów” zaludniających podziemia Pekinu

    Miasto jak mrowisko, symfonia gigantomanii przytłaczająca urbanistycznym rozmachem. Pekin kojarzy mi się także z dystopią, choć nie tak radykalnie i groteskowo zobrazowaną jak w postapokaliptycznym „Metrze 2033”. W czym rzecz? To miasto ma 23 mln mieszkańców, milion mieszka w piwnicach i dawnych schronach zaadaptowanych na mieszkalne klitki. W latach 80. w Pekinie funkcjonowało 800 podziemnych hosteli.…

  • Andrzej Dudek-Durer w Tygodniku Wrocław

    Czytam ciekawy wywiad z  Andrzejem Dudkiem-Durerem. Cenię go za konsekwencję, za niezmienność w czasach, gdy życie poddane presji trendów, notowań, sondaży, dostaje zadyszki i nieuchronnie unieważnia nasze wcześniejsze wybory. A my zmuszeni jesteśmy dystansować się wobec samych siebie, tych wcześniejszych, tych dawnych, z upływem czasu postrzegając zatem siebie bardziej groteskowymi lub sztucznymi. Myślę o Dudku-Durerze  i zastanawiam…