Pisałem już w lutym, jak w pustynnych piaskach i morskiej toni szejkowie utopili miliardy dolarów budując World Dubai. Ta nowa wieża Babel ogniskowała zainteresowanie światowej finansjery niczym brylant. Lgnęli do niej, teraz uciekają, bojąc się że ich również pochłonie kryzysowa fala.
Swoją drogą, w tym rozmachu katarskich inwestorów była determinacja przypominająca upór i ambicję sowieckich inżynierów marzących o odwracaniu biegu rzek. Po sowietach nie ma śladu, gigantomania przetrwała.
Dodaj komentarz