miasta bez reklam

Imagine a modern metropolis with no outdoor advertising: no billboards, no flashing neon signs, no electronic panels with messages crawling along the bottom

Takim miastem jest 11-milionowe San Paulo – przeczytacie o tym w Internetional Herald Tribune. Miejskie władze zatrwożone rozmiarami „wizualnego zanieczyszczenia” (visual pollution) jeszcze w zeszłym roku przeforsowały nakaz demontażu ulicznych reklam. Oponenci, zrozumiałe związani głównie z biznesem i branżą reklamową, protestowali: San Paulo stanie się smutnych i nudnym miastem.

Przed wprowadzeniem restrykcyjnego przepisu na ulicach San Paulo naliczono się 13 tysięcy nielegalnych billboardów.
A gdyby tak wyczyścić inne miasta?

Może najpierw Warszawę?


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)