Obyś czuł się bezpieczenie

Scenariusz jest prosty i wielce prawdopodobny. Za kilka lat dowody tożsamości trafią do lamusa, zastąpione przez systemy elektronicznego nadzoru. Idę o zakład.
Jaki bowiem jest pożytek z kawałka plastiku, jeśli tożsamość mamy potwierdzoną cyfrowo/online (żegnaj anonimowości), wokoło czuwają (24 godziny na dobę) kamery monitoringu, rozwijane są systemy identyfikacji twarzy, głosu, źrenic, możliwe jest podsłuchiwanie telefonów, monitorowanie ruchu w internecie, śledzenie via GPS? Każde z tych technologicznych narzędzi jest doskonalone, aby odpowiadało potrzebom społeczeństwa sieciowego/informacyjnego: programowanie =przewidywanie=bezpieczeństwo.
Teoretycznie już dziś – jeśli spiąć w całość rozproszone systemy prywatnego i państwowego monitoringu – niemożliwym staje się poruszanie się po mieście incognito.

Wgląd w powyższą problematykę oferuje rozmowa przeprowadzona przez dziennikarzy The Economist nt. elektronicznego nadzoru w USA: zapóźnień prawa względem technologicznych narzędzi, z jakich na co dzień korzystają tamtejsze organy ścigania.

[soundcloud url=”http://api.soundcloud.com/tracks/53376843″ params=”show_artwork=true” width=”100%” height=’166′ iframe=”true” /]

Postęp w tej sferze jest ogromny. Już obecnie istnieją technologie skanowania odcisków palców na odległość, nawet gdy jest się w ruchu i …macha rękami. Akurat wszelkiej maści służby  (korporacyjne i państwowe) tylko czekają na zielone światło od legislatorów, żeby z tych narzędzi zrobić legalny użytek.
Staram się regularnie zaglądać na blog Bruce’a Schneier’a, zwanego przez The Economist „security guru”.  Ma  renomę, orientację i wiedzę,  trzyma rękę na pulsie.  Ostatnio z niedowierzaniem przyjął informację o testowanym przez amerykański Departament Bezpieczeństwa Narodowego skanerze, który pozwala z odległości ok. 50 metrów przenikać przez ubrania, wykrywając na ciele micro ślady niebezpiecznych substancji (np. narkotyków, ładunków  wybuchowych) oraz mierzyć w organizmie…poziom adrenaliny (!). Przenośny aparat zostanie wprowadzony do użytku w przeciągu 2 lat – informuje serwis Gizmodo. Uskuteczni kontrolę na amerykańskich granicach i w portach lotniczych.  A potem?

Wyobraźmy sobie, że nie jest to bujda na resorach, że chociaż fragment artykułu ma pokrycie w faktach. Zatem dzięki takim „udoskonaleniom” poczujemy się bezpieczniej (to pewne), jednocześnie znacząco zmieniając swój świat na podobieństwo tego z antyutopii „Minority Report”.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=N_VEyEHmUqE]


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)