Powracam do „Walden” H. Thoreau

Dostałem oczopląsu. Za oknem monotonnie, sino i szaro. Za to w rss-ach egzotyka, tropik. Gdyby nie tak rozległe zaległości w lekturze, oglądałbym dłużej nieoczywiste, igrające z kiczem obrazy Josha Keyes’a.

Wygrzebałem ze szpargałów wiersz na wypadek, gdyby odcięto mi internet.

„Skieruj oko swe ku wnętrzu, potem zdziw się.
Na widok tych obszarów w swoim umyśle
Nie odkrytych. I przemierz je, i wytycz mapy,
Boś odtąd znawcą własnej kosmografii.”

„To My Honored Friend Sir. Ed. P. Knight” William Habington, w tłum. Piotra Sommera.

Ten fragment zamieścił w swoim genialnym pamiętniku Henry D. Thoreau, reprezentant słynnego bostońskiego Klubu Transcendentalistów .
Przez kilka lat wciśnięty pomiędzy inne książki „Walden” ponownie ląduje w mojej torbie, z którą nie rozstaję się na codzień. Czas wykorzystać godziny marnowane w korkach.
Thoreau – myśliciel, pisarz– uczynił wiele, aby typowemu jankeskiemu indywidualizmowi nadać duchowy rys. Z pasją opowiadał się przeciwko władzy państowej opartej na przemocy, wulgarnemu materializmowi przeciwstawiał osadzony w przyrodniczym konkrecie zachwyt nad Naturą.

Idę na spacer.


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your post must include a link to this post.

How does this work?
Write a response on your own website and include a link to this post. Then submit your response’s URL here. Your response may appear here after moderation. To update or remove it, edit or delete your original post and submit the same URL again. Learn more about Webmentions.