Satelity, chipy i Stelarc

Zadziwiającym traktowaniem własnego ciała Stelarc wprawiał mnie w głębokie zdumienie. Te wszystkie implanty, chipy, sondy wpuszczane głęboko w ciało. Akt masochizmu, akt skrajnego poświęcenia? W imię czego?
W poczynaniach artysty dostrzegałem więc pierwiastek szaleństwa, zafiksowania na punkcie technologii, które nie prowadzi w żadnym sensownym kierunku.
Chyba byłem w błędzie.

Meksyk nęka plagą porwań. Zamożni Meksykańczycy chcąc uniknąć kidnapingu, fundują sobie miniaturowe transmitery. Wszczepione pod skórą pozwalają satelicie zlokalizować „klienta”. Oferująca usługę firma chwali się, że ma już 2000 klientów. Koszt chipa plus opłata dają circa 6 tysiące dolarów.
Taka jest cena bezpieczeństwa, chyba że bezwzględni porywacze nie zaczną kroić….
Zródło: Reuters


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)