street photography i Matt Stuart

Muszą mieć żyłkę myśliwego i uważność adepta zen. Wyłapują momenty, w których w mgnienie sekundy z ulicznego chaosu wyłania się coś niezwykłego – frapujący swą ulotnością ład. Pasjonaci „street photography” nie są dokumentalistami par exellence. Bardziej od tego, co, gdzie i jak, liczy się dla nich ekspresja uchwyconego momentu.
Matt Stuart fotografuje od 7 lat. Ma wyjątkowy dar wyłapywania humorystycznych sytuacji. Uchwyceni przez niego przechodnie zdają się brać udział w jakieś ulicznej grze, bo poprzez drobne detale akcentujące rytmiczności, nieoczekiwany dialog, ulica zamiast być miejscem na wskroś banalnym, staje się areną dziejącej się na naszych oczach niezwykłości.

Matt Stuart o sobie .
Wprowadzenie do street photography: tu i tutaj
Więcej „street photography”: in-public.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Jedna odpowiedź do „street photography i Matt Stuart”

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)