-
Autobahn, hobo i Palestyna
Za każdym razem, gdy jadę przez Niemcy dopada mnie spleen. Ten kraj sprowadzony do stacji benzynowych i moteli, sterylnych niczym laboratoria, nanizanych na betonowo-asfaltowe nitki przyprawia o ból głowy i niepokój: jakże oni są przewidywalni i oddani budowie ładu. I to w stopniu niepojętym dla bałaganiarskiej polskiej duszy. Mam też wrażenie, że ta formalna uprzejmość…
-
Przymus komunikacji
Cały świat jest pod ręką na odległość kilku kliknięć i ruchów myszką. Internet przyśpiesza, zwielokratniając możliwosci komunikownia się z innymi. Ci inni już nie są obcy, są bliżsi. Ale czy na pewno? Zanurzeni w morzu informacji tracimy zdolność orientacji. Jesteśmy wyczuleni na każdy komunikat, bywa że topimy się w tych info-odmętach.Łatwość z jaką angażujemy się…
-
Havel na Wawel
Vaclav Havel tak zmartwił się stanem polskiej demokracji, aż podniósł się rwetes. A przecież były opozycjonista, pisarz, dramaturg jest postacią wielkiego formatu i choćby z tego względu warto się wsłuchać w jego diagnozę/przestrogę, którą nasi politycy zbyli prostym pukaniem się w czoło: zagrożenie? wolne żarty… W tym pukaniu niektórzy się zagalopowali, choćby złotousty Ryszard Czarnecki…
-
poniedziałkowa acedia
Pożenić shopping z totalitaryzmem? To sugeruje Tom Sachs, który podąża tropem naszego Libery. Pamiętacie klocki lego?***Pewnie zdarza wam się zastanawiać, jak wyglądałby świat bez nas. Zanim to nastąpi, znikanie to, co małe. I jeśli ciągle będziemy niezaspokojeni, wokoło urządzimy Dubaj.
-
Czaszka Hirsta zarobiła 100 milionów dolarów. Co na to Peter Fuss?
„For the love of God” – wysadzana diamentami platynowa czaszka, dzieło artystycznego celebryty Damiena Hirsta, została sprzedana grupie anonimowych inwestorów za sto milionów dolarów. Żaden żyjący artysta nie zarobił takiej kasy. Oferenci Hirsta pewnie liczą na większe profity. Oby się nie przeliczyli. Ten news jakoś mi umknął. Nie jest wielkiej wagi, ani znaczenia. Wskazuje na…
-
YouTube vs GodTube
YouTube bywa studnią bez dna. Można w niej utopić wiele godzin, szukając w masie badziewia interesujących klipów.Jak grzyby po deszczu powstają jego wyspecjalizowane klony, które starają się docierać do konkretnego grona, choćby do pasjonatów nauki, jak czyni to Scivee. Swój serwis mają też miłośnicy kulinariów: Rouxbe Konkurenci YouTube podkreślają dystans do giganta. To strategia konserwatywnych…