Czy Białystok i nowojorscy geje mogą mieć wpólne logo?

Na pierwszy rzut oka symbole są łudząco podobne. Wyglądają jak wariacje pomysłu, który wyszedł spod ręki jednego grafika. Podejrzeń o plagiat nie da się więc uniknąć. Ciekawe, jak wytłumaczyć się agencja Eskadra.

Bynajmniej nie jest przesądzone, że sprawa znajdzie finał w sądzie, że tam skierują się autorzy nowojorskiego „słoneczka”. A co będzie, jeśli działacze nowojorskiego gay-center uznają: no problem

Dopiero będzie się działo. Jak po tym wszystkim, co napisano i powiedziano, białostoccy urzędnicy mieliby symbol zaakceptować? Nie tu, nie teraz; Białystok to nie Londyn, Berlin, Amsterdam. A tym bardziej, uchowaj Boże, zepsuty do szpiku kości, dekadencki Nowy Jork.
Z pewnością, białostoccy włodarze już głowia się na tym, jakich sztuczek użyć, aby z symbolu cichaczem zrezygnować. I to jest najsmutniejsze, że w całym zamieszaniu będzie się hartować – jak przy okazji zakazywanych pod byle pretekstem parad równości – obyczajowa hipokryzja i zaściankowość.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=k-NZC_dafYo&hl=en&fs=1]

Poniżej clip upamiętniający 25-lecie nowojorskiej organizacji.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=8bw5L_qgry4&hl=en&fs=1]


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)