Maria Awaria: trochę jestem ździrą… A to tylko słowa.

Skąd się biorą celebryci? Znikąd, czyli z TV – Jana Klata, „Tygodnik Powszechny”.

Odmieniona, wyszczuplona Maria Peszek zwierza się w periodykach i w tv ze świeżo odkrytej seksualności. I ze słabości do Radka Sikorskiego: kocham się w nim potajemnie.

Zwierza się na potęgę: po którą gazetę nie sięgnę, wszędzie jej pełno. Zwierzenia nie mają posmaku skandalu, choć Maria nie owija w bawełnę. Czuć tu wysiłki jej menadżmentu, postępującego wedle promocyjnej metody: skandal rodzi zainteresowanie.

Nim płyta trafiła do sklepów zauważył ją „Fakt”, albo bodajże „Super Express”, i w pełnym hipokryzji biadoleniu nad upadkiem obyczajów, skrytykował klnącą Marią. Teraz każdy nowonarodzony fan kupi płytę i książeczkę „Bezwstydnik” w empiku: są dobrze wyeksponowane.

Jeśli w tym zamieszaniu jest podniecenie, to aseksualne, związane z faktem, iż promocyjny cykl nie trwa wiecznie, należy się spieszyć. Bo jeśli nawet trwa szczytowanie, nagle – jak z Filip z konopii – może wyskoczyć inna pobudzona gwiazda i narzucając się ze swoją płytą skraść parę minut.

Może wydawnictwo Maria Awaria jest genialne. Byłoby fajnie odkryć to ukradkiem i muzyką nieoczekiwanie się zachwycić. Niestety, ta okazja zostało zawodowo „spier…..na”. Tym dosadnym słowem nawiązuje do Pogodno i arcyodjechanej „Opherafolii”. Z niej pochodzi „Sfinks”. Uprzedzam: puchą uszy.
Bo w kwestii wulgaryzmów Maria, choć twierdzi, że jest „trochę zdzirą”, nie dorasta Pogodno do pięt. Co więcej, Pogodno nie robi z tego zbędnego ambarasu.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=oVKdDOnMyOE&hl=pl&fs=1]


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)