Polowanie na życie

Wpadłem w necie na video ze sceną zabijania z bliskiej odległości uciekającego niedźwiedzia. To był fragment polowania z udziałem, jak mniemam z opisu, polskiego myśliwego (mniejsza o narodowość), któremu nagoniono, nęcąc jedzeniem, zwierzę. Zabite w biegu, skręcające się w bólu, legło między drzewami. Potem obejrzałem galerię zdjęć polujących i ich „trofeów” na stronie pewnej firmy, które organizuje egzotyczne polowania. Uśmiechnięci panie, panowie, czasem z dziećmi, a przed nimi powykręcane zwierzęce ciała, z których uciekło życie. Nie jestem w stanie tego pojąć i nie zamierzam. Czuję wstyd i smutek, a myśliwych jest mi po prostu żal, bo wiązanie zabijania z przyjemnością, hobby, rekreację, świadczy o skazie, ograniczeniu, które ciążą być może mocno nad osobowością, psychiką. Owszem, w pewnych sytuacjach, zabijanie może wynikać z wyższej konieczności (m.in. sanitarnych, zdobywanie jedzenia ), ale galerie zdjęć z polowań nie mówią o niczym więcej jak o żądzy, fiksacji na punkcie krwi i śmierci, którą sprzedaje się w kulturowym opakowaniu.. To pier…lenie o tradycji, umiłowaniu przyrody, tożsamości. Mam nadzieję, że w przebłyskach empatycznego olśnienia i głębokiego zrozumienia powoli do nas dochodzi, że pozorowane zdjęcia z zabitymi zwierzętami budzić powinny nie dumę, podziw lecz smutek, obrzydzenie, żal oraz głęboką niezgodę. Pasja i zabijanie – to połączenie powinno się nam jak najgorzej kojarzyć.


Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)