Pożytki z kryzysu

Jak to z kryzysem bywa, nie ma nic gorszego, niż przekonanie, że po okresie kłopotów wszystko wróci do tzw. normy. Że pacjent poddany antyrakowej terapii, będzie mógł z ulgą zaciągnąć się papierosem, że walczący z otyłością osobnik, po zaliczeniu drastycznej diety, rzuci się do pałaszowania ulubionych hamburgerów i picia coli. Sens wychodzenia z kryzysu nie kryje się w nadrabianiu zaległości, lecz przestawieniu na inne tory. Tej nauki, dla własnego dobra, nie warto ignorować.

Bynajmniej nie zmartwiły mnie wiadomości, że wrocławski Sky Tower nie będzie najwyższym drapaczem chmur w Polsce. Lubię architekturę, nie cierpię gigantomanii, jeśli ta wypiera funkcjonalność, burzy harmonię w imię ambicji i prestiżu.

Nie poczułem też smutku z powodu inwestycyjnej katastrofy jaką okazał się dubajski archipelag 300 wysepek, szumnie zwanych „światem”; archipelag wiernie odwzorowujący kraje, lądy, kontynenty.

Zamiast atoli z ekskluzywnymi rezydencjami dla bogaczy i celebrytów, mamy łapy piachy pilnowane przez prywatnych ochroniarzy.

Anglia spustynniała, Australia i Nowa Zelandia toną. Inwestor, który zakupił Irlandię popełnił samobójstwo – sucho relacjonuje inwestycyjne fiasko dziennik „The Times”. Jakie plany, taka katastrofa: symboliczna i spektakularna na tysiąc fajerwerków. Finansowy kryzys wystawił ambicje szejków na śmiertelną próbę.

Akurat optymistyczne wieści, że wyjdziemy z kryzysu obronną ręką o tyle napawają mnie obawą, że nie towarzyszy im przestroga, by nie wkładać palca do wrzątku, tym bardziej, że raz to się zrobiło.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

7 odpowiedzi do „Pożytki z kryzysu”

  1. no to będziemy mieli nie kryzys a jego preludium z cichym śmiechem Wallersteina w tle

  2. ->harcepo jednej bańce spekulacyjnej nadymana jest kolejna. Ekonomiści nazywają to cyklami. I coraz szybciej po sobie następują.

  3. Hej, literówka w ostatnim linku, miało być: "na śmiertelną próbę". Można śmiało wykasować mój komentarz, żeby nie psuł widoku.

  4. jah, do tego właśnie pije wspominają pana Wallersteina. polecam analizę systemu światów a potem cieniutką utopistykę, można od razu od niej zacząć ale to niezły crash course.

  5. ->Harcemuszę nabyć te książkę drogą kupna 🙂

  6. ->aszkenic nie psuje widoku, nic a nic :)pozdrawiam

  7. jah jeśli namierzysz ją np. w empiku to nabywanie drogą kupna przestaje być konieczne ;] ale to chyba nie szło po korporacyjnych księgarniach

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)